Co to jest Handling

Pośpiesznym na świat – Co to jest Handling

Handling to nowoczesna technika wspierania rozwoju niemowląt. Jako rodzice wcześniaka możecie stosować tę metodę przy codziennych czynnościach takich jak kąpanie, przewijanie czy zabawa z dzieckiem. W niektórych przypadkach istnieje również potrzeba zastosowania handlingu terapeutycznego, a w tym pomogą Wam tacy terapeuci jak Anna Szozda-Bugajska z ośrodka Całkiem Fajni Terapeuci. Zapraszamy na kolejny odcinek naszego programu “Pośpiesznym na świat!

Subskrybuj nasz kanał

Katarzyna Nawrocka: Dzień dobry. W dzisiejszym odcinku programu „Pośpiesznym na świat” chciałabym Wam opowiedzieć o metodzie handlingu oraz o tym, jak ją stosować w codziennym życiu z Waszym wcześniakiem. Zapraszam.

KN: Aniu, my się już znamy, ale chciałabym żebyś przedstawiła się naszym Widzom i powiedziała dlaczego akurat Ty będziesz opowiadać o tej metodzie.

Anna Szozda-Bugajska: Dzień dobry. Ja nazywam się Anna Szozda-Bugajska, jestem fizjoterapeutą od prawie dziesięciu lat, pracującą na oddziale neonatologicznym w Warszawie

KN: Na oddziale neonatologicznym, czyli pracujesz w szpitalu.

ASB: Tak, jest to oddział intensywnej terapii noworodka.

KN: A gdzie jeśli mogę dopytać?

ASB: Jest to Instytut Matki i Dziecka w Warszawie.

KN: Dopytuję dlatego, że Fundacja Wcześniak bardzo ściśle współpracuje z Instytutem Matki i Dziecka i bardzo często goszczę w swoim programie pielęgniarki, lekarzy właśnie z tego Instytutu, dlatego cieszę się, że kolejna osoba z Instytutu jest w naszym programie. No dobrze ja już przedstawiłam i powiedziałam, że będziemy rozmawiać o handlingu, więc tak na początek powiedzmy co to jest za metoda.

ASB: Handling to są techniki opieki i pielęgnacji nad małym dzieckiem. To się wywodzi i jest rozwijana już od 50 lat. Stosowane są to techniki zarówno na oddziale, ale również później po wyjściu uczymy rodziców takiej przyjaznej opieki nad ich maleństwem. Tak, by czuli się bezpiecznie, by maluch po przejściach, które doświadczył mógł w sposób naturalny odnaleźć się w nowym środowisku w domu.

KN: No bo porozmawiamy o sytuacji, w której w rodzinie pojawia się wcześniak i metoda handlingu brzmi tak bardzo poważnie, może się wydawać bardzo skomplikowana przez nazwę, a tak naprawdę chodzi o to, żeby podczas codziennej pielęgnacji rodzice mogli bawiąc się, kąpiąc, przebierając również stymulować swoje dziecko.

ASB: Dla nas wydaje się, że to są proste techniki, które stosujemy na co dzień, zarówno – jak powiedziałaś – przy zmianie pieluchy, przy codziennych pielęgnacyjnych rzeczach, przy kąpieli. To są techniki, które pokazujemy rodzicom, w jaki przyjazny sposób, ale również tak, by wpływały na rozwój tego malutkiego dziecka. Stosujemy te techniki w codziennym funkcjonowaniu z małym człowiekiem. One nie tylko służą do wsparcia jego rozwoju, ale to również są techniki, które pomagają wzmacniać takie kompetencje rodziców, to oni się dzięki temu czują bezpiecznie z maluchem w domu. One są też w taki sposób przyjazne, przygotowywane po to, by maleństwo, które wróciło ze szpitala również odnalazło się w nowym środowisku razem z rodzicami zupełnie innym niż dotychczas.

KN: Ja chciałam Cię dopytać o taką rzecz, czy to jest tak, że my, jako rodzice czasami rzeczywiście stosujemy te metody, a o nich nie wiemy, czy jednak częściej zdarza się, że przewijając pieluchy albo przebierając dziecko raczej właśnie robimy to w zły sposób i powinniśmy się nauczyć odpowiednich chwytów, podnoszenia.

ASB: Wydaje się, że my to mamy naturalne, bo tak naprawdę od zawsze robiliśmy to i chyba kiedyś nie używało się jakichś takich specyficznych, specjalistycznych technik. Inaczej jest, kiedy mówimy o dziecku, które tylko chcemy wesprzeć w rozwoju, a inaczej jest kiedy mamy już dziecko, które ma jakiegoś rodzaju zaburzenia bądź doświadczenia wcześniejsze, które powodują, że ich wzorce nawet ruchowe mogą się w jakiś sposób na początku zaburzać. Wtedy mówimy już o takim handlingu terapeutycznym.

Same techniki opieki i pielęgnacji stosowane na co dzień, są chyba naturalne i raczej wydaje nam się, że mówimy często rodzicom, żeby dość intuicyjnie podchodzili do tego, a my tylko ich kierujemy, pokazując jak i bardzo często jest tak, że rodzice przychodzą na początku do nas do gabinetu i obserwując nas mówią: „O jakie to jest super proste”. Jak to wygląda ładnie, oni wtedy zauważają, że dotychczas robili coś podobnego, ale ich maleństwo zupełnie inaczej się zachowywało. Nieraz nazywają nas: „Jak wy to robicie, czemu tak to wygląda?”. Tak naprawdę to jest kwestia tylko i wyłącznie tego, że my obserwując dziecko podążamy za nim i też chcemy żeby rodzice się tego uczyli, że techniki opieki i pielęgnacji polegają na tym, żeby podążać za tym co robi dziecko –  tak, by ono się czuło bezpiecznie. Dzięki temu widzimy jego zachowanie i dzięki temu też rodzice czują się dużo bardziej bezpiecznie.

KN: Ale możemy śmiało stwierdzić, że rodzic powinien zaufać sobie i swojej relacji z dzieckiem, bo wydaje mi się, że nie ma bardziej wyczulonej osoby na potrzeby dziecka niż rodzic.

ASB: To prawda, ale często jest też tak, że oni mając swoje doświadczenia, a mówimy o rodzicach dzieci, które rodzą się przedwcześnie, mają już swego rodzaju traumę, trochę boją się na początku dotykać swojego dziecka. Boją się, e zrobią mu krzywdę.

KN: Bardzo często to jest maleństwo.

ASB: Tak, to chyba też po to jesteśmy żeby dać im, wesprzeć ich kompetencje rodzicielskie, żeby oni się poczuli, że to co robią, to co robili do tej pory, to co będą robić – będzie bezpieczne. Nie są w stanie zrobić krzywdy swojemu dziecku, a techniki terapeutyczne pomagają im w to uwierzyć i to poczuć.

KN: No dobrze, my rozmawiamy o wcześniakach, ale rozumiem, że ta metoda jest dobra dla każdego dziecka, które potrzebuje jakiejkolwiek stymulacji.

ASB: Dokładnie tak. Techniki opieki i pielęgnacji wykorzystujemy we wsparciu dla każdego dziecka, które się rodzi. Jeżeli myślimy już o dzieciach, które rodzą się przedwcześnie trochę wtedy te techniki handlingu i, tak go nazywam, to są techniki treningu terapeutycznego, czyli one już bardziej dedykowane są terapeutom. Je wykorzystujemy zupełnie jako element terapeutyczny, a same techniki opieki i pielęgnacji to jest codzienna pielęgnacja, codzienne funkcjonowanie, codzienne tworzenie warunków środowiskowych sprzyjających rozwojowi małego dziecka.

KN: Czyli możemy stosować te metody u zdrowych bobasów, urodzonych o czasie i to pomoże, nie zaszkodzi.

ASB: Na pewno pomoże.

KN: No dobrze, a czy dziecko nam daje jakikolwiek sygnał, że ta metoda może nie być dla niego dobra, czy w ogóle są takie przypadki, że te metody się nie sprawdzają.

ASB: Na pewno nie, bo to jest ta podstawowa, codzienna pielęgnacja, która wsparta odpowiednią techniką właśnie czerpaną z handlingu takiego terapeutycznego jest zdecydowanie na korzyść dziecka i na korzyść rodzica, i na korzyść relacji rodzica z dzieckiem.

KN: No bo rodzice zmieniają pieluchy kilka razy dziennie?

ASB: Kilkanaście? Kilkadziesiąt?

KN: No dobrze, więc możemy to zrobić w odpowiedni sposób i dzięki temu pomóc dziecku. Czy jest coś, co powinniśmy wiedzieć jako rodzice wcześniaków. Jeśli chodzi o różne schorzenia, które dotyczą wcześniaków może być tak, że nie każdy wcześniak może być w ten sposób podnoszony, w ten sposób przewijany, w ten sposób przebierany. No mamy różne problemy czy to z kręgosłupem, czy problemy z układem trawiennym, oddechowym.

ASB: Trzeba pamiętać o tym, że to się nazywa, to się nazywają techniki opieki i pielęgnacji, które jak ze wszystkim, z każdą metodą, nigdy nie mamy jednej metody do każdego dziecka. Zawsze musimy myśleć o tym, że podchodzimy do dziecka bardzo indywidualnie. Do dziecka, do rodzica, do ich potrzeb i ich możliwości tak naprawdę też, bo jednemu rodzicowi możemy pokazać nawet taką codzienną czynność jak właśnie zmianę pieluchy czy podniesienie dziecka z podłoża w sposób bardzo różny. I oni nam pokazują, twierdzą, że mają krótkie przedramiona, za długie palce itd. Im się wydaje, że pewnych rzeczy nie są w stanie zrobić, a to nie o to chodzi. Nie chodzi do końca o ich warunki, parametry tylko o sposób relacji z dzieckiem, zobaczenie jak ono poddaje się tym czynnościom i często powtarzam rodzicom, że to nie chodzi o technikę do końca, jak oni wykonują te czynności, tylko o to, żeby uczyli się, wykorzystując te techniki, relacji z dzieckiem, żeby patrzyli jak ono zareaguje i nie raz jak nie zrobią tego idealnie, ale na przykład zwolnią trochę tempo, poczekają na dziecko, nie będą się śpieszyć, tylko zrobią to w jego tempie, to im pokazuje wtedy, że to zupełnie wchodzi na inny poziom ich kompetencji, kompetencji rodzica, ale również kompetencji, w tym momencie, dziecka.

KN: Aniu, a jak Ty uczysz tych wszystkich chwytów rodziców, no bo mówimy o wcześniakach, które bardzo często leżą jakiś czas w inkubatorze albo są tak maleńkie, że ciężko na nich pokazać jak to zrobić.

ASB: Tutaj to jest bardzo ważne: staram się nie pokazywać. My często bierzemy malucha na ręce po to, żeby rodzice zobaczyli jak ten mały człowiek odnajduje się w nowych sytuacjach, jak on sobie radzi i jak zachowuje się, żeby też zobaczyli, że to jest bardzo przyjazna technika wspierania rozwoju małego dziecka. Zdecydowanie namawiamy rodziców na to, żeby nie korzystali, nie traktowali swojego dziecka jako właśnie tego przedmiotu, na którym trenujemy, bo to nie o to chodzi. Chodzi o to, że zazwyczaj mamy do dyspozycji jakąś lalkę, zwykłego misia najprostszego, który zwykle czeka na to maleństwo w domu, żeby wcześniej przygotowywali się, wykorzystując właśnie misia czy lalkę w domu.

KN: Aniu, Ty masz kontakt z rodzicami, rodzicami wcześniaków, którzy są niejednokrotnie bardzo zestresowani tym, że dziecko urodziło się za szybko, że urodziło się z pewnymi schorzeniami, wadami. Więc podejrzewam, że taka rozmowa z rodzicem jest niełatwa. I jeszcze dodatkowo musimy mu przekazać wiedzę, dzięki której on później będzie pomagał swojemu dziecku, a to jest osoba, która bardzo często boi się dotknąć swoje dziecko.

ASB: Na pewno rodzice wcześniaków przeżywają swego rodzaju traumę i te początki są dla nich bardzo trudne. Bardzo ważne jest żeby im pokazać, żeby nie zapominali o tym, że codzienna ich pielęgnacja i codzienny ich kontakt z małym człowiekiem musi też być. Rodzice nie mogą zostać terapeutami swojego dziecka od samego początku, oni mają zostać rodzicami. Oni mają zostać tymi, którzy przytulają i dbają o te wszystkie najważniejsze aspekty rozwoju małego dziecka. I też bardzo ważne jest żeby powiedzieć im, że nie każde dziecko od razu, które urodziło się przedwcześnie, to jest dziecko, które będzie wymagało terapii czy krótkofalowej czy długofalowej. Bardzo ważne jest to, żeby zaznaczyć, że dzieci, które rodzą się przedwcześnie, zdecydowanie potrzebują wsparcia, one potrzebują tego, żebyśmy je obserwowali i wspierali te ich parametry dojrzewania, ale nie od razu wchodzili brutalnie z terapią w rozwój takiego małego dziecka. Właśnie po to są te techniki handlingu terapeutycznego i tego związanego z opieką i pielęgnacją po to, żeby od samego początku dać im to wsparcie, ale nie być zbyt agresywnym od samego początku i żeby ten rozwój szedł płynnie, powoli obserwujemy i w momencie, kiedy widzimy, że coś jest takiego, co wymaga dodatkowego wsparcia albo dodatkowych działań, to wtedy wprowadzamy to wraz z rodzicami.

KN: I to jest bardzo dobra wiadomość, bo wcześniej, kiedy o wcześniakach bardzo mało było wiadomo w Polsce, na świecie. Mówię tu o czasie 10 lat temu, 15 lat temu. Społecznie wszyscy myśleli, że takie dziecko jest na tyle niedojrzałe, że każdy wcześniak potrzebuje fizjoterapii, a okazuje się, że tak nie jest.

ASB: Dokładnie: tak nie jest. Widzimy, że jest spora grupa dzieci, które przy dobrym wsparciu, dobrze zaadaptowanym otoczeniu, przy wsparciu rodziców pod względem zarówno takim technicznym, ale też zaopiekowaniu się nimi pod względem psychologicznym, powoduje, że nie każde dziecko, nie każde dziecko, które rodzi się przedwcześnie wymaga terapii.

KN: Ale wspominasz o tym, że handling w domu, a handling terapeutyczny to są dwie różne metody. To teraz chciałabym zapytać, kiedy kończy się ta metoda u nas w domu, kiedy rodzic może spokojnie pomóc swojemu dziecku, a kiedy zaczyna się ten terapeutyczny aspekt.

ASB: Różnica jest wtedy, kiedy zauważamy, że rozwój dziecka jest nieharmonijny, że coś jest takiego, co wymaga dodatkowego wsparcia. Techniki opieki i pielęgnacji te, które stosujemy, których uczymy rodziców. To są te podstawowe rzeczy, tak jak mówiłam wcześniej, związane ze zmianą pieluchy, z podnoszeniem, z noszeniem, ze wsparciem takich codziennych czynności. Natomiast techniki już takiego handlingu terapeutycznego, one są wzbogacone o różnego rodzaju działania, które jednak pozostają głównie w rękach terapeutów. Trudno żebyśmy teraz wymieniali, nazywali je. One na przykład mają już  działanie wykorzystujące nadal techniki opieki i pielęgnacji, wykorzystujemy różnego rodzaju czynności, które podniosą gdzieś aktywność dziecka, zmobilizują odpowiednią grupę mięśniową. Czy wpłyniemy na to, żeby dystrybucja napięcia mięśniowego była u dziecka inna i tego już rodzice nie zrobią. Wtedy już mówimy, że zaczynamy wprowadzać techniki handlingu terapeutycznego i one są przeznaczone do pracy terapeuty w gabinecie, a nie dla rodzica w domu.

KN: My skupiłyśmy się dzisiaj na handlingu i tak to zostawmy, natomiast podejrzewam, że w pewnym momencie okazuje się, że to inna metoda powinna być stosowana wobec danego dziecka. Czy możemy tak po prostu wymienić jakie mamy inne metody, które mogą pomóc dziecku.

ASB: Czy warto wymieniać metody stosowane w przypadku tego dziecka? Chyba nie, najgorzej jest myśleć, że dana metoda jest do danego dziecka. Bardzo dobrze jest, kiedy patrzymy na dziecko i na jego potrzeby. Wtedy raczej nie korzystamy z metod, korzystamy z tego, co mamy w rękach i tego, żeby na daną chwilę dać dziecku to co jest mu potrzebne. Niekoniecznie nazywając, że taką i taką metodą pracujemy. Ważne jest, żeby znać rozwój dziecka, umieć go dobrze ocenić, patrzeć czy rozwija się w jakichś tam ramach, które są bardzo ważne, bo też pamiętajmy o tym, że dzieci, które rodzą się przedwcześnie, one z założenia mają gorszy start. To, że rodzą się przedwcześnie też powoduje, że one doświadczają rzeczy, które normalnie dziecko, które nie rodzi się przedwcześnie nie doświadcza. To są bardzo często dość mocno traumatyczne doświadczenia, doświadczenia bólowe, doświadczenia związane chociażby z tym, że maluchy na oddziałach są w sposób nieharmonijny wybudzane. To wszystko jest związane z procedurami i to już wpływa na to, że ich rozwój może nie do końca być taki czysty i harmonijny, tylko może być w jakiś sposób zaburzony, więc tutaj bardzo ważne jest żeby dostosowywać się do potrzeb dziecka i dobierać odpowiednie metody czy techniki, czy to wsparcie żeby na danym etapie pomóc dziecku.

KN: No dobrze to na koniec Aniu chciałabym Cię poprosić żebyśmy wzięły lalkę i pokazały kilka takich chwytów, które mogą być pomocne dla rodziców wcześniaków.

ASB: Dobrze, proszę bardzo.

KN: Aniu, ja bardzo Ci dziękuję za dzisiejszą rozmowę i mam nadzieję, że uda nam się jeszcze spotkać przy okazji rozmów o innych technikach, metodach albo po prostu rehabilitacji.

ASB: Ja również dziękuję bardzo. Do widzenia.

KN: To zapraszamy na kolejny odcinek.

ASB: Zapraszamy.

 

Wokół Handlingu

W temacie podstawowej opieki i pielęgnacji dziecka zainteresować Wam mogą także rozmowy i instruktaże w wykonaniu rehabilitantek z Centrum Intensywnej Terapii OLINEK:

Pośpiesznym na świat – odcinek 24 – Podstawowa opieka i pielęgnacja dziecka cz. 1

 

Poprzedni odcinek:

Rozmowa z Magdaleną Bednarczyk – doradcą laktacyjnym

Pośpiesznym na świat – Doradca laktacyjny: Magdalena Bednarczyk

Shopping Cart
Przewiń do góry

Drodzy Rodzice,

w dniach 24-26 września Fundacja Wcześniak uczestniczy
w akcji charytatywnej Biegam Dobrze.
Nie mamy dostępu do maila i nie możemy odebrać od Was telefonów.

Trzymajcie na za nas kciuki,
bo zbieramy środki na wydruk nowego
"Niezbędnika rodzica wcześniaka"!