fbpx
Pośpiesznym na świat – odcinek 19 – Rola taty

Pośpiesznym na świat – odcinek 19 – Rola taty

Drodzy tatusiowie, przede wszystkim chcemy Wam podziękować za to, że wspieracie wcześniakowe mamy. Za to, że jesteście z nimi w szpitalu oraz w tych dniach po powrocie do domu. Dziewiętnasty odcinek naszego programy jest właśnie dla Was.

  • Czego doświadcza mama po porodzie przedwczesnym
  • O poczuciu winy mamy wcześniaka
  • Rola tat
  • Potrzeby mamy
  • Co tata może zrobić dla dziecka, które przebywa w szpitalu
  • Depresja poporodowa – mamy i taty

Zapraszamy do oglądania i do subskrybowania naszego kanału. Bądźcie z nami co wtorek o 9:00 z poranną kawą! Kliknięcie w obraz odtworzy film, a poniżej znajdziecie poprzedni odcinek naszego programu.

 

Katarzyna Nawrocka: Dzień dobry. Dzisiejszy odcinek programu “Pośpiesznym świat” jest specjalnie dla Was, Drodzy Tatusiowie. Zapraszamy.

Drodzy tatusiowie, przede wszystkim chcemy Wam podziękować za to, że wspieracie wcześniakowe mamy. Za to, że jesteście z nimi w szpitalu oraz w tych dniach po powrocie do domu. Za to, że jesteście, kochacie i wspieracie w zwykłej rzeczywistości. Razem ze mną jest położna Urszula Tataj-Puzyna i będziemy rozmawiać o tym, jaka jest rola – właśnie Wasza rola, Drodzy Tatusiowie – podczas porodu, po porodzie i po powrocie do domu. Dzień dobry, Urszula.

Urszula Tataj-Puzyna: Dzień dobry.

KN: Będziemy rozmawiać o tym, jaka jest rola taty, bo to bardzo ważna rola. Mamy mogą liczyć na wsparcie położnych, lekarzy i psychologów w szpitalu, a tata niejednokrotnie zostaje z tą sytuacją sam w domu, czasami nawet z rodzeństwem maluszka.

UTP” Tak. Rola ojca, bym powiedziała, jest bardzo kluczowa. Żeby w ogóle sobie uświadomić, jak ważną osobą dla kobiety, która rodzi przedwcześnie jest mąż, jest ojciec tego dziecka, jest partner, trzeba by sobie zdefiniować czego doświadcza matka po porodzie przedwczesnym.

KN: To może zanim zadam Ci pierwsze pytanie, opowiedzmy o tym, czego właśnie ta mama doświadcza.

UTP: Każda kobieta, która przygotowuje się do porodu i która jest tuż przed narodzinami dziecka ma dużo obaw. Boi się o zdrowie dziecka, boi się o siebie. Zastanawia się, czy sobie poradzi w sytuacji, kiedy to dziecko już się pojawi, czy sprawdzi się w roli matki. O ileż trudniej jest kobiecie, która nagle jest przed faktem, że urodziła, właśnie jest w trakcie porodu dziecka, które jeszcze jest niedojrzałe i nagle rodzi dziecko przedwcześnie. I nagle się okazuje, że to dziecko faktycznie potrzebuje pomocy specjalistów.

KN: Możemy powiedzieć, że mamy, które urodzą dzieci o czasie są bardzo zestresowane i to jest norma, a co dopiero mamy wcześniaków.

UTP: Dokładnie. Dlatego szczególnie dla tej matki, która jest w sytuacji, że to jej dziecko potrzebuje wsparcia medycznego, bardzo często leży w inkubatorze, bardzo często ta matka obawia się o życie i zdrowie tego dziecka, ponieważ nie zawsze jest poinformowana jak faktycznie przebiega proces leczenia. Szczególnie wtedy potrzebuje tych ramion mężczyzny, bliskości kogoś, kto faktycznie będzie mógł odbarczyć tę kobietę od tego ogromnego stresu jakiemu podlega. Trzeba powiedzieć jeszcze jedną bardzo ważną rzecz, że kobieta, która rodzi przedwcześnie bardzo często obwinia się o tą sytuację. Matki szukają winy w sobie. Może, nie wiem, źle się odżywiałam, może za dużo chodziłam, może cokolwiek innego zrobiłam i obwinia się, że ten poród przedwczesny jest wynikiem tego, że ona zrobiła jakiś błąd. I szczególnie tutaj potrzeba bliskiej osoby, a ufam, w sytuacji takiej idealnej, że to właśnie ojciec dziecka, partner, ten mężczyzna jest razem z nią i on może tej kobiecie pomóc, odbarczyć ją od poczucia winy, że taka sytuacja zaistniała.

KN: Zanim zadam Ci kolejne pytanie chciałabym tylko Wam, Drodzy Widzowie, powiedzieć, że o tej właśnie sytuacji, o tym obwinianiu, o poczuciu winy, o strachu rozmawialiśmy z panią doktor nauk medycznych Beatą Pawlus i w opisie odcinka znajdziecie link właśnie do tej rozmowy. A teraz przejdźmy do, mam nadzieję podstawowego pytania, jeśli chodzi o rolę taty. Czy my możemy zaryzykować, że rola taty podczas porodu – nieważne, czy to jest dziecko urodzone o czasie, czy to jest wcześniak – jest taka sama?

UTP: Zazwyczaj tak. Szczególnie w porodzie przedwczesnym, jeśli nie ma jakichkolwiek przeciwwskazań medycznych, czyli mówię tutaj o sytuacji porodu poprzez cięcie cesarskie. Jeżeli jest to poród prowadzony drogami natury, obecność ojca dziecka jest nawet wskazana. Jest ona ważna dla kobiety, bo często kobieta nie wyobraża sobie, że będzie podczas tego aktu narodzin dziecka sama, że będzie samotna. I bardzo, bardzo potrzebuje wtedy obecności bliskiej osoby. A najbliższą osobą jest jej partner, jest jej mąż. To jest właśnie ojciec dziecka, dla którego ta obecność też jest bardzo ważna, bo powiedzmy sobie, że z drugiej strony jest mężczyzna, który też doświadcza ogromnego stresu. To nie jest tak, że panowie w momencie porodu przedwczesnego są silni, są odważni. Tak, oni dają siłę kobiecie, ale jednocześnie sami muszą pokonać ogromny stres. Dlatego to bycie razem w trakcie narodzin dziecka jest i dla jednej, i dla drugiej strony, i dla kobiety, i dla mężczyzny kluczowe. Jest bardzo ważne. Tak naprawdę oni tworzą pewną drużynę. Wiadomo, że mężczyzna nie zawsze jest w stanie zrozumieć kobietę. Nie zawsze kobieta jest w stanie zrozumieć mężczyznę, ale jeżeli są drużyną, czyli w sytuacji, kiedy kobieta ma przed sobą ważne zadanie, w sytuacji, kiedy rodzi się dziecko przedwcześnie, wtedy mężczyzna bardzo może pomóc tej dziewczynie poprzez swoją obecność, poprzez swoją bliskość.

KN: Czyli możemy śmiało powiedzieć do kamery, drodzy tatusiowie, że Wasz lęk i Wasz strach jest zupełnie naturalny.

UTP: Dokładnie. I to jest oczywiste i to jest normalne. No, bo ja sobie nie wyobrażam, żeby mężczyzna, który jest w sytuacji porodu przedwczesnego nie obawiał się o dwie najważniejsze, najistotniejsze osoby w jego życiu – o ukochaną kobietę i o ukochane dziecko.

KN: Tak, bo my bardzo skupiamy się na dzieciach i to jest zrozumiałe, mówimy tutaj o wcześniakach. Ale niejednokrotnie jest tak, że również mama walczy o swoje życie.

UTP: Tak. To też jest ta sytuacja, w której może się okazać, że ten poród jest zakończony zabiegowo. Czyli nagle się okazuje, że musi być zakończony przez cięcie cesarskie a wiadomo, że zabiegowy poród jest wynikiem tego, że cokolwiek się może zadziać w porodzie, czyli nagle ten poród nie jest fizjologiczny, tylko pojawiają się jakieś komplikacje. I w tym momencie stres jest ogromny. Szczególnie stres mężczyzny, który jest bezsilny wobec sytuacji, gdzie z medycznego punktu widzenia nagle zaczyna coś się dziać. No i wtedy oczywiście, na szczęście, to jest tak, że są w szpitalu, są w miejscu, gdzie medycy stają bardzo odpowiedzialnie do wykonania cięcia cesarskiego, czy w ogóle do złagodzenia sytuacji, która się pojawiła.

KN: No to powiedzmy, jaka jest rola taty zaraz po porodzie?

UTP: Bardzo ważna. Zaraz po porodzie okazuje się, że pojawia się człowiek. Mały człowiek, który potrzebuje bardzo wielu aktywności. Kobieta po porodzie, szczególnie po porodzie przedwczesnym, jest zaskoczona tą sytuacją, ponieważ przerwał się gwałtownie ten okres przygotowywania się do porodu. W związku z tym poród przedwczesny jest sytuacją zaskakującą i dla kobiety, i dla mężczyzny. Często nie są kupione różne rzeczy dla dziecka. Bardzo często kobieta psychicznie i emocjonalnie nie jest gotowa, żeby podjąć opiekę nad dzieckiem. Nie wie, jak brać je na ręce, nie wie jak się nim opiekować. Kiedy dziecko pozostaje w szpitalu i jest pod opieką zespołu neonatologicznego, czy zespołu pielęgniarskiego. Wtedy kobieta z jednej strony jest zadowolona, że zdrowie i życie dziecka jest pod kontrolą, ale z drugiej strony ona często nie może dotknąć tego dziecka. Ona nie może tego dziecka cały czas nosić na rękach, czy cały czas przytulić. Stąd opieka nad tym dzieckiem jest bardzo trudna. Zobaczmy, że sytuacja mężczyzny jest tutaj arcytrudna. Dlaczego? Ponieważ gwałtownie zakończony proces przygotowywania się do porodu poprzez poród przedwczesny spowodował gwałtowne zakończenie przygotowywania się również mężczyzny do kontaktu z dzieckiem.

KN: Czasami jest tak, że mamy też rodzeństwo w domu, którym musimy się zająć. Mamy pracę. Martwimy się nie tylko o dziecko, ale martwimy się też o swoją żonę, partnerkę. Więc zaryzykuję stwierdzenie, że ten mężczyzna naprawdę jest bardzo zestresowany i może się bać i nie wiedzieć, co zrobić z tą sytuacją.

UTP: Z mojego doświadczenia i z rozmów z mężczyznami w mojej szkole rodzenia wynika, że panowie są zadaniowcami. Po pierwszym szoku i po pierwszej sytuacji bardzo, bardzo stresującej podejmują działania. Podejmują działania, czyli próbują logistycznie przygotować dom. Jeżeli w domu jest rodzeństwo, wtedy próbują tak przygotować ten dom, żeby były zakupy, żeby była pełna lodówka, żeby ten dom był przygotowany na przyjście kolejnego dziecka z żoną do domu. Dlatego tutaj powiem tak, że to, że jest stres to jest coś normalnego. Jednocześnie świadomość mężczyzny o tym, co się może dziać z kobietą i czego ona może potrzebować jest kluczowe, żeby mógł odpowiedzieć na potrzeby tej kobiety. A jej potrzeby są dla niego nowe. Dlaczego? Kobieta po porodzie jest zestresowana. Kobieta po porodzie ma w sobie bardzo dużo lęku. Musimy też powiedzieć co się dzieje z ciałem i z hormonami kobiety po porodzie. Ona jest w połogu. Co to oznacza? To oznacza, że ona będzie osłabiona fizycznie. To oznacza, że ona może wejść w ten schemat, w ten proces “blues baby”, czyli może być labilna emocjonalnie. I to jest na bazie hormonów. Badania pokazują, że około 80% kobiet doświadcza tego stanu – tej labilności emocjonalnej. Więc ona może być zestresowana. Co jeszcze się może zadziać? Ta kobieta może wejść jeszcze w taki etap, kiedy może doświadczyć depresji poporodowej. Dlatego dla mężczyzny jest to bardzo trudna sytuacja i myślę, że takim rozwiązaniem, a jednocześnie pomocą dla niego, może być informacja od lekarzy, od położnych albo od osób, które są medykami. Informacja, w jaki sposób on może dać zaplecze tej kobiety. Mówię tutaj raz o zapleczu domu, czyli o logistyce, a z drugiej strony o zapleczu emocjonalnym.

KN: To podejdziemy do tego tak zadaniowo, jak zazwyczaj robią tatusiowie. Co tata może zrobić dla dziecka, które jeszcze jest w szpitalu?

UTP: Dla niego, dla ojca, ta sytuacja jest bardzo trudna. Mówimy o dziecku przedwcześnie urodzonym, czyli takim dziecku, które jest w inkubatorze. Mówimy też o sytuacji, kiedy ten ojciec niekiedy jeszcze nie nawiązał więzi z tym dzieckiem. Której może się okazać, że ten poród jest zakończony zabiegowo. Czyli nagle się okazuje, że musi być zakończony przez cięcie cesarskie. A wiadomo, że zabiegowy poród jest wynikiem tego, że cokolwiek się może zadziać. To znaczy, jeżeli kobieta wcześniej nie zaprosiła tego mężczyzny do kontaktu z tym dzieckiem w fazie prenatalnej. Razem nie nadali mu imienia, razem nie cieszyli się na jego przyjście, w momencie narodzin dziecka, narodzin przedwczesnych, może nie jest to dziecko abstrakcją, ale jest kimś nieznanym. Więc bardzo trudno mężczyźnie włączyć się w opiekę kogoś, kto jeszcze nie wszedł, nie został zaproszony w relację z kobietą. Dlatego myślę, że bardzo ważną rolą ojca jest, żeby był w relacji ze swoją ukochaną. Z partnerką, z żoną. I co ojciec może zrobić? Wspierać kobietę, być z nią. Jeżeli nie może być fizycznie, to być z nią psychicznie, emocjonalnie, żeby ta kobieta wiedziała, że ona może na niego liczyć. Bo co się dzieje wtedy z kobietą, kiedy dziecko przebywa w szpitalu? Przede wszystkim ona jest w dwóch światach. Jest jeden świat – szpitala i drugi świat – domu. I ten mężczyzna ma scalać te dwa światy. Ma pomóc kobiecie, żeby mogła w szpitalu wykonywać to, co może wykonywać przy dziecku, przy inkubatorze, karmić to dziecko. A z drugiej strony, kiedy wraca do domu i sercem i duszą jest przy tym dziecku w szpitalu, żeby tej kobiecie pomóc. Czyli jakby złapać pewien dystans, żeby mogła mieć w sobie harmonię. Ponieważ mężczyźnie tu jest łatwiej. Dlaczego? Bo mężczyzna ma dystans do tej sytuacji. A jeżeli widzimy z dystansu, widzimy o wiele więcej, o wiele lepiej nam jest jakby ocenić całą sytuację.

KN: Spokojniej do tego podchodzimy?

UTP: Tu znów mężczyźnie, tak, jest łatwiej. Dlaczego? Bo jeżeli mężczyzna ma dystans do dziecka i on dopiero jest na etapie poznawania tego dziecka, on nie nosił go pod sercem, on nie miał takiej bliskości z tym dzieckiem. W związku z tym mężczyźnie jest o wiele łatwiej dopytać o różne rzeczy, zarówno personel medyczny, lekarza pediatrę, położne – jak może pomóc kobiecie i jak może pomóc dziecku, żeby ona łatwiej radziła sobie z tym trudnym okresem, dopóki dziecko nie wyjdzie do domu w dobrej kondycji.

KN: No dobrze. Ma wspierać mamę wcześniaka, swoją partnerkę, żonę. Po prostu wspierać. Ale mam wrażenie, że tata równie dobrze może pomóc w kamieniu, może pomóc w przewijaniu, może mówić do dziecka, które przebywa w inkubatorze, może kangurować, może robić wszystko to, co robi mama.

UTP: Dokładnie. I tutaj właśnie jest też duża rola kobiety i zespołu medycznego, który ma zapraszać tego mężczyznę do kontaktu z dzieckiem, a jednocześnie do tego, żeby on troszkę uzupełniał albo troszkę zastępował tą mamę, która jest już bardzo zmęczona tą sytuacją. Może być tak, że kobieta może pozostać w domu, żeby się zregenerować, pójść na spacer. A to ojciec dziecka przyjeżdża do szpitala. On nosi to dziecko, on może kangurować to dziecko. I to już jest ogromna pomoc. Tutaj też padło karmienie piersią. Sytuacja narodzin dziecka przedwcześnie jest takim momentem, kiedy kobieta też jeszcze nie jest gotowa na to, żeby podjąć karmienie piersią.

KN: Albo czasami po prostu nie ma pokarmu.

UTP: Biologicznie jest to tak, że już ok. 16 tygodnia ciąży organizm kobiety hormonalnie, kobiety ciężarnej, hormonalnie przygotowuje ją. To jest tak zwana laktogeneza pierwsza. Przygotowuje ten organizm do tego, żeby ta matka karmiła piersią. Kobieta, która rodzi przedwcześnie, czyli matka wcześniaka, wytwarza pokarm dla wcześniaka. Ale kobieta jeszcze tego nie umie i ona musi uzyskać pomoc od położnych, pielęgniarek w jaki sposób to dziecko przystawiać. Jeżeli dziecko jest zbyt małe ono nie ma siły, żeby ten pokarm wyciągnąć z tej piersi, bo to jest ogromny wysiłek dla dziecka. Wtedy kobieta odciąga pokarm. I tu kluczową jest osoba mężczyzny. Żeby móc odciągać pokarm i żeby ten pokarm się wytwarzał, to nie tylko mają zadziałać hormony, ale kobieta musi mieć spokój. Bezpieczeństwo, zaplecze ciepłego domu plus kontakt z dzieckiem. W domu mężczyzna może kobiecie dać poczucie bezpieczeństwa. Czyli takie miejsce, taką alternatywę, gdzie ona wie, że dostanie kolację, że dostanie obiad. Wie, że będzie wszystko dobrze, że mąż zadba o jej interesy w momencie, kiedy ona nie będzie mogła zadbać, mówię tu o interesach jej i dziecka, czyli o takiej logistyce, że mąż dopyta zespół w jaki sposób ma ten pokarm kobieta odciągać, a jednocześnie przywiezie ten pokarm do szpitala. Także tutaj dokładnie wiemy, że jeżeli kobieta ma zaplecze w postaci mężczyzny, który zorganizuje wiele, wiele rzeczy – ona już nie musi się o to martwić.

KN: Wspominałaś o depresji poporodowej i wiem, że depresja poporodowa nie tyczy się tylko i wyłącznie kobiet.

UTP: Tak, to prawda. Wszyscy jesteśmy sfokusowani na tym, że to kobieta jest tak obciążona psychicznie, że doświadcza tego ogromnego bólu. Bo też musimy zdefiniować sobie, co to jest depresja. Ja nie chcę tu wchodzić w kompetencje psychologów, ale tak bardzo, bardzo ogólnie możemy powiedzieć, że doświadczają jej ci, którzy nie mogą zaspokoić sobie podstawowych potrzeb. Takich, które mieli na co dzień. Z badań wynika i literatura donosi, że około 10-30% mężczyzn doświadcza depresji po porodzie, po porodzie dziecka.

KN: Mówimy tutaj o ojcach wcześniaków, czy ogólnie o ojcach?

UTP: Powiem tak, że osoby, panowie najbardziej predysponowani to są ci, którzy nie mają szeroko rozumianego wsparcia społecznego. To są ci panowie, którzy mają problemy w relacjach ze swoją partnerką, ze swoją żoną. To są ci panowie, których kobiety doświadczają depresji poporodowej. Także, a myślę, że ta grupa rodziców, którzy doświadczają narodzin, przedwczesnych narodzin dziecka, są w tej grupie ryzyka. Dlatego tu jest w ogóle taki apel też do rodzin: bądźmy zespołem, bądźmy drużyną. Tak naprawdę mężczyzna bardzo potrzebuje wsparcia. Żeby komuś cokolwiek dać, to my musimy skądś wziąć. Więc ten mężczyzna, jeżeli ma szeroko rozumiane wsparcie swoich rodziców, dziadków, on jest w stanie zregenerować się, zregenerować swoje siły i dać kobiecie wsparcie.

KN: Czyli my możemy zakończyć ten odcinek stwierdzeniem, żebyście Drodzy Tatusiowie wspierali swoje partnerki, żony, mamy waszych wcześniaków, ale dbali również o siebie.

UTP: Dokładnie, dokładnie tak.

KN: Dziękujemy Wam za dzisiaj i do zobaczenia w kolejnym odcinku.

 

 


Poprzedni odcinek:

Pośpiesznym na świat – odcinek 18 – Pytania o karmienie piersią