fbpx
Pośpiesznym na świat – odcinek 18 – Pytania o karmienie piersią

Pośpiesznym na świat – odcinek 18 – Pytania o karmienie piersią

To już osiemnasty odcinek programu dla rodziców wcześniaków „Pośpiesznym na świat”. Ponieważ dostajemy od Was mnóstwo pytań dotyczących karmienia piersią, doboru laktatora, wprowadzania mleka modyfikowanego do diety wcześniaka – zaprosiliśmy do naszego programu specjalistkę, która rozjaśnia Wasze wątpliwości.

W „Pośpiesznym na świat” gościmy dr hab. Aleksandrę Wesołowską – Prezesa Fundacji Bank Mleka Kobiecego. Poszukajcie odpowiedzi na swoje pytania:

  • Czy na ilość produkowanego pokarmu ma wpływ końcówka laktatora?
  • Jak mogę skorzystać z pomocy Banku Mleka Kobiecego?
  • Czy mogę mrozić mleko na później? Jak to zrobić żeby się nie „zepsuło”
  • Czy smoczek wspomaga naukę ssania piersi, czy jej przeszkadza?
  • Co prawda syn potrafi jeść z piersi, ale zjada wtedy mniej niż gdy podaję butelkę. Widać, że trudniej mu to idzie. Może powinnam zrezygnować z karmienia butelką, żeby nie przestawał jeść z piersi? A może odwrotnie?
  • Teraz w szpitalu córka jest karmiona z butelki, ale zaraz wychodzimy a ja zaczynam karmić piersią. Tylko jak mam sprawdzić ile córka zjadła? Teraz widzę to po miarce na butelce.
  • Urodziłam Natalkę w 33 tygodniu ciąży. Nie daję radny z karmieniem. Pokarmu prawie nie ma, próbowałam z różnymi laktatorami, wszyscy mnie krytykują, że takiego malucha nie karmię swoim mlekiem. To już trwa 4 miesiące. Czy to możliwe, że jednak nie mam pokarmu i czas przestać męczyć siebie i dziecko?
  • Jak długo powinnam karmić piersią? Córka już skończyła roczek, wszyscy mówią, że jest za duża na karmienie.
  • Karmię piersią z powodzeniem już piaty miesiąc, ale dziś usłyszałam, że powinnam rozszerzać dietę, bo dziecko jest pewnie głodne. Czyli moje mleko nie ma już tych wartości, które miało zaraz po porodzie?

Zapraszamy do oglądania i do subskrybowania naszego kanału. Bądźcie z nami co wtorek o 9:00 z poranną kawą! Kliknięcie w obraz odtworzy film na YouTubie, a poniżej znajdziecie poprzedni odcinek naszego programu.

Aleksandra Wesołowska Bank Mleka, laktacja

Katarzyna Nawrocka: Dzień dobry. W dzisiejszym odcinku programu „Pospiesznym na świat” na Wasze pytania odpowie pani dr Aleksandra Wesołowska, która jest jednocześnie Prezesem Fundacji Banku Mleka Kobiecego. Zapraszamy.

Mamy dużo pytań o karmienie piersią i to będzie dla nas bardzo cenna wiedza. Także zapraszamy Was. Odpowiemy na wszystkie pytania, które dostajemy od was mailem.

dr Aleksandra Wesołowska: Dzień dobry, z przyjemnością.

Katarzyna Nawrocka: To zaczynamy. Pierwsze pytanie. Ja pozwolę sobie czytać, ponieważ ich jest dość dużo, a niektóre są bardzo rozbudowane i opowiadają też historie mamy i dziecka, więc nie chciałabym pominąć żadnego szczegółu. Pierwsze pytanie, to jest, czy na ilość produkowanego pokarmu ma wpływ końcówka od lokatora.

AW: Jeżeli mama musi odciągać pokarm, to rzeczywiście jest bardzo ważne, żeby ten sprzęt do odciągania pokarmu był dobrze dobrany do jej anatomii, do budowy piersi. I to pytanie o końcówkę laktatora jest kluczowe, ponieważ w zależności od tego jak obfite, jak duże są piersi, to należy dobrać inną końcówkę lokatora. Trzeba pamiętać o tym, że laktator tylko i wyłącznie symuluje naturalny proces ssania piersi przez dziecko i w związku z tym, chodzi o to, żeby jak najlepiej odwzorować ten proces i dlatego, jeżeli mama ma małe piersi, małe brodawki to powinna użyć końcówki o małym rozmiarze, a jeżeli ma duże piersi to powinna odpowiednio dobrać sobie rozmiar tej końcówki. Jeżeli nie jesteśmy pewne, czy ten rozmiar jest odpowiednio dobrany, należy po prostu zrobić to z pomocą specjalisty, zwrócić się do doradcy laktacyjnego, który po prostu spojrzy na pracę laktatora, czy ta końcówka dobrze przylega czy rzeczywiście w sposób bezbolesne, ale wystarczająco dobrze uciska końcówkę piersi – brodawkę, aby efektywnie odciągać mleko.

KN: Pani Olu, mam wrażenie, że następne pytanie jest stworzone specjalnie dla Pani: „Jak mogę skorzystać z pomocy Banku Mleka?” Pewnie pyta mama, która takiej pomocy potrzebuje.

AW: Bank mleka jest instytucją, która rzeczywiście działa na rzecz wcześniaków, głównie tych, które są leczone w szpitalu, właściwie wyłącznie tych, które są leczone w szpitalu, ponieważ z banku mleka może skorzystać dziecko, którego mama z przyczyn losowych nie może dostarczyć mu wystarczającej ilości pokarmu. I taką decyzję, oczywiście w porozumieniu z rodzicami, podejmuje lekarz, to lekarz kontroluje przyrosty wagi dziecka, to z drugiej strony doradca laktacyjny wspiera mamę biologiczną w stymulacji laktacji i dopiero wtedy, kiedy okazuje się, że mleka rzeczywiście biologicznej mamy jest za mało, to lekarz podejmuje taką decyzję. Skorzystanie z mleka, z Banku Mleka nie wiąże się ani z żadną opłatą, ani z żadnymi bardzo skomplikowanymi procedurami. Mama musi podpisać zgodę musi po prostu wiedzieć, że jej dziecko będzie karmione mlekiem innej kobiety. I tak naprawdę tyle. Ani nie ma potrzeby, żeby mama w jakiś sposób kontaktowała się z dawczynią, która oddała mleko. Wszystko już to jest po stronie szpitala.

KN: Kolejne pytanie jest do mamy, która zastanawia się, czy może mrozić mleko i jak to zrobić, żeby się nie zepsuło.

AW: Kwestia przechowywania pokarmu i mrożenia mleka, to oczywiście dla mamy wcześniaka, która jest oddzielona od dziecka absolutnie sprawa zasadnicza. I na szczęście jest możliwe mrożenie pokarmu i nawet należy to robić, szczególnie w przypadku, kiedy dziecko jest jeszcze na tyle maleńkie, na tyle chore, że nie może dostawać pokarmu własnej mamy. Żadna kropla tego pokarmu nie powinna się zmarnować. I zaczynamy mrożenie od pokarmu początkowego, czyli tego, który udało nam się odciągnąć nawet jak to są niewielkie ilości, w pierwszym, drugim, trzecim, czwartym dniu po porodzie i po tym, jak dziecko będzie mogło już przyjmować pokarm również od tego pokarmu, czyli tak zwanej „siary” powinno się rozpocząć żywienie dziecka. Pokarm trzeba przede wszystkim zamrozić w taki sposób uporządkowany, czyli właśnie powinny być butelki podpisane datą, żebyśmy wiedziały, które mleko było pierwsze. Natomiast można go mrozić w normalnej, takiej domowej zamrażarce, która ma temperaturę określoną i najlepiej tę temperaturę skontrolować termometrem, że to jest, powiedzmy sobie, minus 18, minus 20 stopni. Dobrze byłoby ten pokarm, poza tym, że jest on zamknięty szczelnie w butelce, również wsadzić do jakiegoś osobnego pojemnika, powiedzmy z przykrywką, żeby też w żaden sposób ta buteleczka się nie kontaktowała z jakimiś innymi spożywczymi produktami przechowywanymi w zamrażarce. I taki zamrożony pokarm może być przechowywany naprawdę bardzo, bardzo długo, nawet do sześciu miesięcy. Oczywiście byłoby lepiej, żeby dziecko dostało ten pokarm jak najszybciej, ale mrożenie do trzech miesięcy jest absolutnie uzasadnione i w żaden sposób nie powoduje spadku wartości tego pokarmu.

KN: Czy smoczek wspomaga naukę ssania piersi, czy jej przeszkadza?

AW: Smoczek, tzw. smoczek uspokajacz jest oczywiście konieczny, nieodzowny w momencie, kiedy mamy nie ma przy dziecku, a w bardzo wielu przypadkach, kiedy dziecko musi zostać w szpitalu właśnie taka sytuacja ma miejsce. W związku z tym, trzeba ten smoczek włączyć, wdrożyć. I też taka naturalna potrzeba ssania u dziecka, dzięki temu smoczkowi – uspokajaczowi, jest po prostu zapewniona. Dziecko, które będzie przystawiane do piersi dopiero w okresie, kiedy będzie mogło już samodzielnie oddychać, kiedy będzie stabilne oddechowo, kiedy też ta koordynacja właśnie ssanie, oddychanie, połykanie będzie na tyle dobra, żeby było bezpiecznie przystawić dziecko do piersi, takie dziecko i tak będzie musiało na nowo nauczyć się ssać, na nowo rozróżniać, że pierś ssie inaczej, a smoczek ssie inaczej. W związku z tym, nie należy tutaj bać się, że początkowe doświadczenia dziecka ze smoczkiem uniemożliwią karmienie piersią. Oczywiście jeżeli nie ma takiej potrzeby i dziecko jest przy mamie, to smoczek nie jest też jakąś koniecznością, ale wiadomo, że czasem po prostu w sposób najprostszy ułatwia życie. Chociaż trzeba pamiętać, że w przypadku dziecka już starszego płacz jest po prostu pewnym sygnałem i jest to zwykle jednak sygnał związany z potrzebą jedzenia. W momencie, kiedy ten sygnał w odpowiedzi na ten sygnał dziecko zostaje smoczek, to też do końca nie zaspokajamy jego potrzeby, więc jest to dosyć skomplikowana sprawa i nie jest łatwo udzielić jednej odpowiedzi, ale na pewno nie należy już poddawać się, jeżeli chodzi o karmienie piersią, jeżeli dziecko w pierwszych dobach, czy w pierwszych miesiącach ssie smoczek, wszystko jeszcze jest możliwe.

KN: „Co prawda syn potrafi jeść z piersi, ale zjada wtedy mniej niż wtedy, kiedy podaje mu butelkę. Widać, że trudniej mu to idzie. Może powinnam zrezygnować z karmienia butelką, żeby nie przestawał jeść z piersi. A może odwrotnie.”

AW: To pytanie jest przede wszystkim bardzo taką słuszną diagnozą. Rzeczywiście z butelki dziecko szybciej się naje, dlatego, że smoczek, który jest w butelce nie wymaga tyle pracy, tyle wysiłku, ile wymaga ssania piersi. Natomiast trudno tutaj jednoznacznie odpowiedzieć, czy rzeczywiście w przypadku tego dziecka jest możliwe zrezygnowanie całkowicie z karmienia go butelką dlatego, że jeżeli dziecko się przyzwyczaiło i zaspokaja swoje potrzeby żywieniowe np. główne potrzeby żywieniowe ssąc butelkę, no to odebranie mu tej butelki spowoduje, że dziecko będzie głodne. W związku z tym, jeżeli mama zadająca pytanie chciałaby zrezygnować z karmienia butelką to trzeba to przede wszystkim zrobić stopniowo, czyli podawać pierś w różnych okresach w ciągu dnia i po prostu monitorować, czy dziecko się najada. Czy dziecko w sposób spokojny, długi nie zaburzony ssie tą pierś, bo może jest tak, że większość potrzeb żywieniowych jest właśnie zapewniona przez jedzenie butelką, a tak naprawdę dziecko pierś traktuje tylko i wyłącznie jako zaspokojenie potrzeb poza żywieniowych, jako kontaktu mamy z dzieckiem. W związku z tym tak, myślę, że złożona sytuacja po prostu wymaga też konsultacji z doradcą laktacyjnym, który zobaczy czy to efekt czy to ssanie z piersi jest efektywne i czy w ogóle jest możliwość np. zrezygnowania z kilku posiłków na początku podawanych butelką, po to, aby zastąpić te kilka posiłków, ale równocennie zastąpić karmieniem piersią.

KN: „Teraz w szpitalu córka jest karmiona z butelki, ale zaraz wychodzimy, a ja zaczynam karmić piersią. Tylko jak mam sprawdzić, ile córka zjadła? No bo do tej pory widzimy to na marce na butelce.”

AW: Wiele mam jest przyzwyczajonych do tego, że odliczają mililitry mleka i oczywiście to jest taki, być może najprostszy sposób upewnienia się, że dziecko się najadło. Ale jest wiele innych ważnych symptomów tego, że dziecko się najada i nie zawsze ta objętość pokarmu jest najważniejszym symptomem, dlatego, że może dziecko zjeść mało pokarmu wysoko kalorycznego, albo dużo pokarmu, które nie jest tak odżywczy i tak kaloryczny, w związku z tym, jeżeli chcemy mieć pewność, że dziecko się najada, to przede wszystkim trzeba obserwować dziecko w czasie samego ssania piersi, czy ono wydaje odgłosy, czy przełyka, czy to jest tylko takie nieefektywne ssanie, czy rzeczywiście mleko leci z piersi. Wiele mam też odczuwa takie mrowienie szczególnie na początku po przedstawianiu dziecka do piersi i umie ocenić, czy rzeczywiście w czasie tego całego aktu karmienia, trwania karmienia mleko po prostu z piersi leci. No i również jest oczywiście bardzo ważne właściwe pomiary masy ciała dziecka, tak żeby dziecko po prostu kontrolować, to nie musi być ważenie dziecka codziennie, chociaż w początkowych etapach dziecko wraca do domu, być może jest to czasem uzasadnione i również taką podstawową, myślę, podstawowym sposobem kontroli tego, czy dziecko je wydajnie jest po prostu kontrolowanie wypróżnień oraz kontrolowanie czy pieluszka jest mokra. Bo jeżeli dziecko je, trawi, to znaczy, że również wydala.

KN: „To teraz opowiemy o Natalce. Urodziłam Natalkę w 33. tygodniu ciąży. Nie daję rady z karmieniem piersią. Pokarmu prawie nie ma, próbowałam z różnymi laktatorami, wszyscy mnie krytykują, że tego malucha nie karmię swoim mlekiem. To już trwa 4 miesiące. Czy to możliwe, że jednak nie mam pokarmu i czas przestać męczyć siebie i dziecko?”

AW: To pytanie porusza bardzo ważną kwestię, mianowicie: decyzja o karmieniu piersią powinna być tak naprawdę autonomiczna decyzja mamy. Oczywiście można się radzić, można dzielić tą decyzję z innymi osobami, najbliższymi, z ojcem dziecka, natomiast to tak naprawdę mama karmi piersią i mama musi się z tą sytuacją czuć komfortowo. W związku z tym podejmowanie decyzji o zaprzestaniu karmienia piersią pod wpływem krytyki jest zupełnie nieuzasadnione i niewłaściwe. Jeżeli chodzi o ten konkretny przypadek, to cztery miesiące męczenia się, to rzeczywiście dosyć długo. To jest też taki stan, który już bardzo może rzutować na relacje dziecka, matki z dzieckiem i na relacje w ogóle z otoczeniem z najbliższą rodziną. Z drugiej strony, nie jest też niemożliwe, żeby mama, która przez 4 miesiące miała kłopoty z kamieniem, po konsultacji i po wprowadzeniu jakichś środków zaradczych karmiła efektywnie i wydajnie, w związku z tym w takiej sytuacji i tak ważną decyzję, jak zaprzestanie karmienia piersią trzeba podjąć w konsultacji z doradcą lokacyjnym. Trzeba zobaczyć, czy rzeczywiście dziecko umie ssać, trzeba zobaczyć, czy tego mleka rzeczywiście nie ma, czy może mamie się tak wydaje, że go nie ma. To są wszystko bardzo szczegółowe pytania, na które tak naprawdę może odpowiedzieć sobie sama mama, ale wtedy, kiedy zada te pytania i pokaże kobiecie, jak sprawdzić, jak znaleźć odpowiedź na te pytania specjalista, więc tutaj zachęcałabym po prostu do odwiedzenia poradni laktacyjnej.

KN: Kolejne pytanie dotyczy czasu. Tak naprawdę Mama pyta, jak długo powinna karmić piersią, ponieważ jej córka skończyła roczek i wszyscy mówią, że to już za długo na karmienie.

Zalecenia dotyczące długości karmienia piersią są takie, że wyłącznie karmić piersią powinno się dziecko do ukończenia szóstego miesiąca życia. To jest taki złoty standard i wszystkie gremia medyczne zarówno WHO, jak i Amerykańska Akademia Pediatrii są zgodni, również nasi polscy eksperci z Towarzystwa Hepatologii i Gastroenterologii Dziecięcej i Towarzystw Pediatrycznych neonatologicznych się zgadzają. Natomiast jeżeli chodzi o karmienie piersią dziecka starszego niż dziecko półroczne, to oczywiście jest to już okres wprowadzania innych pokarmów, czyli dziecko do ukończenia pierwszego roku powinno być nadal karmione piersią, ale w otoczeniu, w towarzystwie innych pokarmów, również pokarmów półpłynnych później pokarmów stałych. Natomiast jeżeli chodzi o dzieci starsze, to tutaj nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby te dzieci nie były karmione piersią, ponieważ trzeba pamiętać, że efekty prozdrowotne karmienia piersią zależą od dawki, czyli tak naprawdę im więcej tym lepiej. Co więcej mleko kobiece zmienia się wraz ze składem, zmienia się pod względem składu wraz z trwaniem laktacji. W związku z tym mleko, które produkuje organizm kobiety dla dziecka półrocznego to jest zupełnie inne mleko, niż to, którym mama karmi dziecko po ukończeniu pierwszego roku i ono nadal jest cenne i wartościowe. Natomiast czas zakończenia karmienia i cały proces zakończenia karmienia powinien nastąpić wtedy, kiedy już z jakichś względów organizacyjnych właśnie takich można powiedzieć psychologiczno-społecznych, czy zdrowotnych będzie to nieodpowiednie dla mamy, albo dziecka, bo to jest ten najważniejszy najbardziej zainteresowany duet.

KN: I ostatnie pytanie: „Karmię piersią z powodzeniem już piąty miesiąc, ale dziś usłyszałam, że powinnam rozszerzyć dietę, bo dziecko jest pewnie głodne. Czy moje mleko nie ma już tych wartości, które miało zaraz po porodzie?

Pokarm kobiecy zmienia się wraz z trwanie laktacji, w związku z tym dostosowuje się on do potrzeb dziecka. I oczywiście nie można porównać mleka początkowego, które jest mlekiem właśnie bardzo bogatym w czynniki immunostymulujące ale np. nie jest pokarmem bardzo kalorycznym, zawiera dużo białka ale nie tak dużo tłuszczu. Natomiast mleko w następnych fazach już jest odpowiednie do potrzeb szybko rosnącego noworodka, w związku z tym staje się bardziej kaloryczne, również zawiera więcej białka, ale już nieco na przykład mniej tych czynników immunostymulujących. Mleko w tym okresie pięciu, sześciu miesięcy rzeczywiście już nie jest tak bardzo kaloryczne, ponieważ jest to moment, kiedy zaczynamy rozszerzać dietę dziecka i rzeczywiście również inne pokarmy zaczynają odgrywać to odżywcze znaczenie. Natomiast nie można też jednoznacznie powiedzieć, że to rozszerzanie diety powinno się odbyć akurat w piątym miesiącu, ponieważ najlepiej by było, żeby dziecko do ukończenia szóstego miesiąca było karmione mlekiem biologicznej mamy i jest to absolutnie możliwe, że ten pokarm z późniejszych okresów laktacji nadal będzie spełniał te żywieniowe potrzeby dziecka. Jeżeli są jakiekolwiek symptomy związane z tym, że dziecko się nie najada, jest nie wiem, drażliwe, czy rzeczywiście nie przybiera dobrze na wadze, no to oczywiście należałoby się zastanowić, natomiast nie na pewno nad rozszerzeniem diety, tylko na przykład być może nad strategią karmienia. Mleko kobiece też jest różne w fazie podczas jednego aktu karmienia i np. można mlekiem początkowym, które płynie z piersi po przedstawieniu dziecka do piersi karmić bardzo krótko, a potem dłużej karmić tym mlekiem z tych następnych minut, kiedy karmimy dziecko, kiedy jest ono po prostu bardziej kaloryczne. Też są różne style karmienia, są dzieci, które jedzą bardzo często i czasem się zdarza, że jedzą bardzo często a krótko i rzeczywiście nie korzystają z tego mleka bardziej kalorycznego. Warto wtedy po prostu zachęcić dziecko do tego dłuższego pozostania przy piersi, tak aby pierś w pełni odróżnić, ponieważ też mleko, które właśnie wypływa z piersi pod sam koniec aktu karmienia, to jest to mleko, które jest najbardziej kaloryczne. W związku z tym, jeżeli mamy takiego bobasa, które być może mamy jakąś wątpliwość, że on się nie jada, to po prostu wygospodarujmy więcej czasu, więcej spokoju, aby to karmienie mogło trwać dłużej.

KN: Pani Olu, bardzo dziękuję za przekazanie wiedzy, która jest niezbędna i bardzo wartościowa dla młodych mam. Mam wrażenie, że o karmieniu piersią powiedzieliśmy już wszystko, ale jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, które dzisiaj nie padły, to pamiętajcie, żeby zostawić je w komentarzu. I co? Zapraszamy na kolejny odcinek.

AW: Zapraszamy, do zobaczenia.

 


Poprzedni odcinek:

Pośpiesznym na świat – odcinek 17 – Jestem wcześniakiem – rozmowa z Bartkiem Jędrzejakiem