Jan Jagodziński

Jaś jest skrajnym  wcześniakiem. Urodził się w 28. tygodniu ciąży w Szpitalu Powiatowym w Chojnicach. Ważył 1270 g mierzył 42 cm.

Gdyby nie determinacja lekarzy Jaś by nie przeżył,  urodził się właściwie martwy, 0 punktów Apgar.  Przez pierwsze 3 minuty życia był reanimowany.

Pierwsze 3 miesiące życia Jaś spędził na Oddziale Intensywnej Terapii w Szpitalu na Zaspie w Gdańsku. Od samego początku fatalnie rokował. Synek był bardzo niewydolny oddechowo (9 dni pod respiratorem, 1,5 miesiąca pod CPAP, do końca pod maską tlenową,  wieczne bezdechy). Lekarze na samym początku zadali nam pytanie, czy ratować Jasia za wszelką cenę, ponieważ jakość Jego życia może być różna. Mówiono nam, że będzie dzieckiem w stanie wegetatywnym. Zdiagnozowano Mu później porażenie mózgowe, wodogłowie, te diagnozy się nie potwierdziły. Gdy Janek miał miesiąc zachorował na sepsę, lekarze mówili, że to już koniec i trzeba się pożegnać… ponownie trafił pod respirator.

Pierwsze pół roku Jasia to najbardziej dramatyczny czas w moim życiu. Nieustanny strach, walka o życie i zdrowie Dziecka. Ogromnym wsparciem była moja koleżanka z pracy,  która sama jest mamą wcześniaka i ona dala mi nadzieję.  Jej Marysia urodziła się w 27. tygodniu i teraz jest zdrową siedmiolatką. Teraz chcę spłacić ten dług, bo mój Jaś pomimo tego, że jest dzieckiem głuchym (po wszczepieniu implantu ślimakowego) rozwija się cudownie!!! Obecnie ma 2 latka, wiek korygowany 21 miesięcy. Jest bardzo mądry, pogodny, niedługo postawi swój pierwszy samodzielny krok. 

Jaś jest objęty ustawą za życiem,  ma orzeczenie o niepełnosprawności. Wymaga stałej opieki i jestem na świadczeniu pielęgnacyjnym. Obecnie bardzo dobrze rokuje. Ma szansę na właściwie normalne życie.

Mama Jasia, Hanna.

Karta informacyjna


Imię
%imie%
Tydzień
%tydzien%
Waga
1270 g
Wzrost
42 cm
Data

Shopping Cart
Przewiń do góry