Pośpiesznym na świat – odcinek 38 – Wczesniakowo.pl – grupa wsparcia rodziców wcześniaków

Grupy wsparcia to miejsca spotkań obecnych i przyszłych rodziców, szukających informacji na temat wcześniaków. Inspiracją dla powstania grupy oraz portalu wczesniakowo.pl byli rodzice, mający trudności ze znalezieniem potrzebnych informacji w trakcie hospitalizacji dziecka przedwcześnie urodzonego i po jej zakończeniu.

Wychodząc naprzeciw rodzicom, którzy z powodu braku dostatecznych informacji o swoich dzieciach, czy o opiece nad wcześniakiem są narażeni na długotrwałe stany niepokoju i lęku o swoje dziecko, trzy mamy wcześniaków stworzyły miejsce specjalistycznego wsparcia informacyjnego, jak i duchowego. Zapraszamy do Wcześniakowa:

Zapraszamy do subskrybowania naszego kanału: https://www.youtube.com/c/FundacjaWcześniakPośpiesznymNaŚwiat/videos. Bądźcie z nami co wtorek o 9:00 z poranną kawą! Poniżej znajdziecie też linki do innych nagrań z poradami dla rodziców wcześniaków.

Katarzyna Nawrocka: Dzień dobry. W dzisiejszym odcinku programu “Pośpiesznym na świat” zapraszam Was do Wcześniakowa.

KN: Dziewczyny, to może wytłumaczmy naszym Widzom, dlaczego jesteście dzisiaj ze mną.

Katarzyna Forenc: Cześć. Jestem Kasia i jestem mamą wcześniaka – Julii.

Anna Błachno: Witam. Nazywam się Ania. Jestem mamą wcześniaka – Franka.

KN: Julia i Franek. No dobrze, no to w takim razie najbardziej podstawowe pytanie jeśli chodzi o Wcześniakowo – o stronę, którą prowadzicie, a co za tym idzie o grupę wsparcia, którą się opiekujecie. Pewnie wszystko rozpoczęło się od tego, że zostałyście mamami wcześniaka. Pozwolę sobie Aniu zacząć od Kasi, bo wiem, że Julia jest starsza niż Franek. Julia ma 14 lat, prawda?

KF: Tak, w tym roku skończy.

KN: Zdradzisz nam swoją historię?

KF: Tak. Julia urodziła się w 2007 roku, w 26. tygodniu ciąży. W tamtych czasach nie było takiego dostępu do internetu jak teraz. I rodzice wcześniaków nie mieli pomocy właściwie takiej, nie mogli nigdzie się zgłosić za bardzo. Ja skorzystałam z pomocy Fundacji Wcześniak. Zgłosiłam się tam do Magdy z prośbą o pomoc w tym trudnym dla nas okresie. Tak się zaczęła moja właśnie historia z Fundacją i właściwie z pomocą, którą ja na początku uzyskałam od Fundacji. Potem, po pewnym czasie, jak już Julia podrosła i ja zdobyłam też, można powiedzieć, większe doświadczenie jeżeli chodzi o wcześniactwo i zaczęłam po prostu ja udzielać pomocy innym rodzicom, którzy się do mnie zgłaszali w tym trudnym czasie dla nich. I zaczęła działać tak jakby taka grupa wsparcia, ale na zasadzie takiej bardziej telefonicznej – takich porad telefonicznych. I po pewnym czasie właśnie poznałam najpierw Elę Jaroszek – mamę Szymona. W późniejszym czasie doszła do nas Ania Błachno, tutaj obecna, z Frankiem i w sumie razem postanowiłyśmy stworzyć coś większego dla rodziców. Po prostu powstało “Wcześniakowo”.

KN: To ja w takim razie pozwolę sobie wytłumaczyć naszym widzom, bo my cały czas mówimy Wcześniakowie, a niestety nie wszyscy mogą wiedzieć, o czym opowiadamy, dlatego teraz pokażemy Wam stronę internetową, żebyście mogli zobaczyć, czym zajmują się dziewczyny.

http://wczesniakowo.pl/

KN: Kasiu, i tak powstało Wcześniakowo. Ale zanim opowiemy o Wcześniakowie chciałabym Cię zapytać o to, jak wygląda taka grupa wsparcia. Jak wygląda praca w grupie wsparcia? Bo wspominałaś, że na początku to była raczej taka pomoc telefoniczna. No, ale później chyba zaczęliście się spotykać z rodzicami wcześniaków, prawda?

KF: Tak. Zaczęliśmy organizować spotkania. Spotkania początkowo odbywały się w szpitalu przy oddziale dla wcześniaków u nas, w Rudzie Śląskiej. Pomagała też nam w tych spotkaniach pani psycholog. Dodatkowo organizowaliśmy różne spotkania ze specjalistami dla rodziców wcześniaków, które się cieszyły bardzo dużym zainteresowaniem.

KN: No dobrze Aniu, to teraz wspomnijmy o Franku, o małym wojowniku.

AB: Nasza historia, czyli nasze spotkanie z Fundacją Wcześniak rozpoczęło się jakby na okrętkę. To znaczy ja urodziłam Franka w Tychach, nie w Rudzie Śląskiej. Czyli to jest około 20 kilometrów od Rudy śląskiej. Inne miasto, troszeczkę inaczej. I będąc jeszcze w ciąży, leżąc w szpitalu, walcząc o jak najdłuższy pobyt Frania w moim brzuszku, wertowałam strony różne internetowe. I wtedy napotkałam właśnie na Fundację Wcześniak, gdzie mogłam przeczytać sobie inne historie, inne historie wcześniaków[1], które dawały mi jakby otuchy i troszkę więcej wiedzy na temat – w jakim stanie może przyjść na świat moje dziecko. Potem, kiedy urodził się Franek, jakoś powiem szczerze byłam na tyle w takim stanie emocjonalnym, że nie byłam w stanie mówić o tym co mnie spotkało, co mnie dotyka, co dotyka moje dziecko. I powiem szczerze, że nie szukałam kontaktu z Fundacją tak jak Kasia na przykład, że przez telefon kontaktowała się z Magdą. Ale bardziej się skupiłam na Franiu. I powiem, że chyba po roku, jak Franek skończył rok, kiedy mniej więcej ten świat nasz medyczny, czyli te wszystkie kontrole, jakieś badania na tyle się ustabilizowały, że stwierdziłam, że mam już na tyle siły, na tyle jakiejś wiedzy o wcześniaku, że chciałabym się z nią podzielić, żeby kolejna mama, która wychodząc ze szpitala, tak np. jak ja wychodziłam – byłam kompletna tabula rasa. Po prostu nie wiedziałam, gdzie miałam wypis, miałam maleńkie dziecko i nie wiedziałam, co mam dalej robić. Bo jeszcze wtedy, wydaje mi się, panował taki pogląd, że wcześniak to jest małe dziecko. Tylko małe dziecko. A musimy sobie zdać sprawę, że to przede wszystkim dziecko niedojrzałe, urodzone przed czasem. Więc wiadomo, że żaden inkubator nie zastąpi tego, co daje natura.

KN: W takim razie, w którym momencie podjęłaś decyzję, że możesz się już historią Franka podzielić?

AB: Myślę, że tak właściwie od początku gdzieś to we mnie dojrzewało. Natomiast jak Franek chyba skończył rok, zaczęłam szukać grup wsparcia. I właśnie pierwsze co, to uderzyłam do szpitala w Rudzie Śląskiej, gdzie jest oddział neonatologiczny. I tam ktoś dał mi namiary na Kasię. I tak właściwie chyba się zaczęło.

KN: I mogę powiedzieć, że w trójkę prowadzicie Wcześniakowo, bo nie ma z nami Eli.

KF: Tak.

KN: W takim razie mimo, że nie ma z nami Eli, ja chciałabym Was namówić na jedną rzecz – żebyśmy pokazali Wasze dzieciaki. A jeśli chodzi o wcześniaka, który pojawił się w życiu Eli to dobrze pamiętam, że to jest Szymon?

AB: Tak.

KN: Dobrze. To Drodzy Widzowie – zobaczycie właśnie Szymona, Franka i Julię.

Kasiu, podpowiesz naszym widzom, jak można się zgłosić do Was? Jak można skorzystać z pomocy waszej grupy wsparcia?

KF: Zapraszamy Państwa do kontaktu przez stronę wczesniakowo.pl. Tam znajduje się kontakt do nas.

KN: To w takim razie na koniec opowiedzmy: jakiej pomocy mogą oczekiwać rodzice wcześniaków, jak się zgłoszą do Was.

KF: Przede wszystkim udzielamy wsparcia psychicznego rodzicom. Oprócz tego wymieniamy się doświadczeniem i historiami innych wcześniaków.

KN: No tak, ja się tutaj wtrącę Kasiu dlatego, że Ty Aniu wspominałaś, że jak leżałaś w szpitalu, to czytałaś historie innych rodziców i to jest bardzo pomocne, prawda?

AB: Tak, jest to bardzo pomocne. Przynajmniej wiemy, tak kolokwialnie mówiąc, na czym stoimy. Wiadomo, że postęp medycyny troszeczkę się rozwinął i każda historia generalnie jest inna. Chociaż – przeglądając historię Julii czy Szymka, czy mojego Franka, mamy wiele cech wspólnych.

KN: Wcześniaki mają bardzo dużo cech wspólnych. Kasiu, a czy zgłaszając się do Waszej grupy wsparcia możemy też liczyć, że podpowiecie nam, gdzie się udać, do jakiego specjalisty, gdzie go szukać, jaką terapię wybrać?

KF: Tak, jak najbardziej. Wymieniamy się także właśnie adresami, telefonami lekarzy, specjalistów, a także ośrodków dla naszych dzieci.

KN: My w takim razie chcemy bardzo pozdrowić Elę i Szymka. I zanim zakończymy ten odcinek chciałam zapytać, jak się ma Julia?

KF: Julia bardzo dobrze. Jest uczennicą siódmej klasy. Bardzo lubi czytać. Jest fajnym, wesołym dzieckiem.

KN: Bardzo się cieszę. Jak się ma Franek?

AB: Też się ma Franek dobrze. Jest bardzo mądrym, wesołym chłopcem. Ma taki uśmiech, że po prostu zabija. A przede wszystkim po prostu jest świetnym muzykiem. Gra na perkusji rewelacyjnie. Ma 10 lat, a naprawdę jak to się mówi, on wymiata.

KN: No to mamy możecie pozdrowić swoje dzieciaki. Pomachać.

AB, KF: Pozdrawiamy.

KN: Ja Wam bardzo dziękuję za dzisiejszą rozmowę, a Was zapraszam na kolejny odcinek.

 

[1] https://wczesniak.pl/historie-wczesniakow/


Poprzedni odcinek:

Pośpiesznym na świat – odcinek 36 – Rehabilitacja wcześniaków

 

 

Shopping Cart
Przewiń do góry