Bogumiła Kępa

Jestem mamą niezwykle dzielnej dziewczynki. Bogumiła od samego początku w brzuszku nie miała najlepiej.

Mamusia musiała leżeć ze mną od 5 tygodnia, by mi się nic złego nie stało, przez ten czas powolutku rosłam, ale nie tak jak powinnam. Urodziłam się w 30. tygodniu z waga 605 gramów, dla niektórych lekarzy miało mnie tutaj dzisiaj nie być, a dla niektórych jestem świetnym dowodem, że cuda się zdarzają. Miałam ogromną siłę walki już w brzuszku u mamy, później na oddziale szpitalnym – intensywnej opieki noworodka w Poznaniu na Polnej. Dzięki lekarzom i położnym z tego szpitala jesteśmy w bardzo dobrej kondycji, a mam już 20 miesięcy urodzeniowych. Zmagałam się po porodzie z wylewem do główki 2. stopnia, sepsą, żółtaczka cholestatyczna leczoną jeszcze długo po wyjściu do domu, wzmożone napięcie mięśniowe, niedokrwistość noworodka, osteopenia noworodka. Jednak miałam ogromne pokłady siły, 10 miesięcy rehabilitacji i jesteśmy w punkcie prawie doskonałym, bo zaczęłam chodzić, dużo się śmieję – rodzice mówią, że jestem istnym dowodem na to, jak wielkie szczęście im się trafiło. Jestem bardzo ruchliwym dzieckiem, z czego cieszą się rodzice, ważę zaledwie 8 kg i mam około 75 cm wzrostu, ale jestem, żyję i całe szczęście wyszliśmy z większości rzeczy które nad nami ciążyły.

Rodzicu jeśli to czytasz (tak jak ja będąc w ciąży, szukając odpowiedzi, czy możliwe są takie cuda) to wiedz, że jest ciężko i czeka cię dużo pracy. Ta praca owocuje i oczywiście wiara która umacnia.

Pozdrawiamy z Bogusią

Karta informacyjna


Imię
%imie%
Tydzień
%tydzien%
Waga
605
Wzrost
34
Data
Styczeń 2020

Shopping Cart
Przewiń do góry