Fundacja wcześniak

Rady dla bliskich

Tekst opracowany na podstawie broszury francuskiej organizacji SOSPrema, www.sosprema.com

Należysz do ich rodziny, przyjaciół i być może czujesz się bezradny wobec cierpienia tej bliskiej Ci pary? Nie wiesz jak, nie masz śmiałości, ale chcesz udzielić im wsparcia? Nie wiń się za to, człowiek czuje często niemoc w obliczu takiej sytuacji, ale wiedz, że możesz pomóc, niezależnie od Twojego emocjonalnego zaangażowania w to, co oni przeżywają, na przykład poprzez:

  • Docenienie ich cierpienia: nawet jeśli chciałbyś, aby bliska Ci para jak najszybciej zamknęła ten etap, nie umniejszaj tego, co się stało. Będą mieli kolejne dziecko? Być może, ale już nie to dziecko. Niektóre słowa, zdania, które według nas wynikają z życzliwości, przez nich zostaną źle odebrane.
  • Zadeklarowanie chęci wyręczenia ich w żmudnych czynnościach, np. związanych z pogrzebem.
  • Okazanie współczucia, bez obarczania ich własnym cierpieniem.
  • Oświadczenie im, że zawsze będziesz gotów ich wysłuchać.
  • Poszanowanie czasu reakcji każdego z nich: niektórzy członkowie rodziny wracają do siebie szybciej, inni potrzebują więcej czasu.
  • Mówienie o zmarłym dziecku (dzieciach), jeśli sami jego rodzice tak robią. Jeśli dziecko miało imię, wypowiadaj je. Pokaż im, że to dziecko istnieje również dla Ciebie.
  • Zwracanie uwagi na ich stan fizyczny, psychiczny i emocjonalny. Znasz tę parę i możesz, jeśli to konieczne, przypomnieć im, że mogą zwrócić się o pomoc do specjalistów.
  • Zaproponowanie im odebrania z placówki służby zdrowia przedmiotów, które uszczęśliwią ich, gdy tylko uporają się z żałobą (np. karty z inkubatora, łóżeczka lub opaski na nadgarstek noworodka).
  • Pamiętanie, że nawet jeśli było to pierwsze ich dziecko, fakt, że zmarło, nie znaczy, że nie stali się rodzicami.

Jak pomóc rodzicom – w skrócie:

Co robić:
Przyznać, jak wielką wartość dla rodziców miało utracone dziecko i że mają oni pełne prawo do smutku.
Wyrazić sympatię lub złożyć kondolencje, mówiąc „Przykro mi z powodu tego, co się stało”.
Wysłuchać rodziców, jeśli chcą porozmawiać o swojej żałobie. Należy pamiętać, że jeśli rodzice płaczą, to nie dlatego, że doprowadziłeś ich do płaczu, lecz dlatego, że pozwoliłeś im na wypłakanie się.
Nie zapominać, że ojciec też cierpi i potrzebuje wyrażać swoje uczucia.
Zadawać rodzicom pytania na temat dziecka: nawet jeśli zmarło, miało jakąś masę ciała, długość włosów, było podobne do rodziców lub innych dzieci itp. Tak samo jak rodzice dziecka żyjącego mogą odczuwać dumę, gdy o nim opowiadają.
Poprosić o zdjęcia, jeśli jeszcze nie widziało się dziecka.
Pomóc rodzicom w codziennych czynnościach, takich jak gotowanie, sprzątanie, pranie, koszenie trawnika itp., ponieważ osoby w żałobie mogą popaść w apatię.
Zaoferować konkretną pomoc, jak np. zaproszenie na kolację lub pilnowanie dzieci.
Zrozumieć, że żałoba po dziecku może trwać kilka, a nawet kilkanaście miesięcy.
Pamiętać o rocznicy urodzin lub śmierci dziecka.
Czego nie robić:
Podejmować decyzje za rodziców lub próbować wywierać na nich nacisk „dla ich dobra”.
Zachowywać się tak, jakby nie było tematu ciąży ani dziecka.
Zmieniać temat, gdy rodzice zaczynają opowiadać o noworodku i zaistniałej sytuacji.
Mówić: „Jesteście młodzi, będziecie jeszcze mieli dzieci” (ale tego dziecka już nie będą mieli), „Gorzej, jeśli umrze starsze dziecko” (oni cierpią już maksymalnie, nie ma sensu mówić im o większym smutku), „Wasz aniołek jest w niebie” (ale oni przeżywają piekło na ziemi), „Ale macie inne dzieci” (inne dzieci nie zastąpią tego, które odeszło). Te zdania, mimo, że wypowiadane w najszczerszych intencjach i z chęcią pocieszenia, umniejszają ból rodziców, którzy czują się niezrozumiani.
Mówić: „Życie toczy się dalej, przestańcie ciągle o tym myśleć i mówić” (aby odpowiednio przeżyć żałobę, rodzice potrzebują myślenia i mówienia o wszystkim, kiedy tylko chcą), „Pora zamknąć ten etap, zająć się czymś innym” (gdy będą na to gotowi, na pewno zajmą się czymś innym).
Sugerować rodzicom, aby jak najszybciej postarali się o kolejne dziecko: oni muszą przeżyć żałobę, aby móc przywiązać się do innego dziecka, które nigdy nie będzie tym utraconym.

 

 

„Nie pytajcie proszę, czy udało mi się to pokonać,
Nie, już nigdy nie pokonam.
Nie mówcie proszę, że mu jest lepiej tam, gdzie jest teraz,
Jego nie ma tu, ze mną.
Nie mówcie proszę, że już nie cierpi,
Nadal nie pogodziłam się z myślą, że musiał cierpieć.
Nie mówcie proszę, że wiecie, co czuję,
Chyba że sami straciliście dziecko.
Nie proście, abym wyzdrowiała,
Smutek nie jest chorobą, którą można wyleczyć.
Nie mówcie mi proszę „Przynajmniej miałaś go przez tyle lat”,
Waszym zdaniem, w jakim wieku dziecko powinno umrzeć?
Nie mówcie proszę, że Bóg nie doświadcza nas bardziej, niż jesteśmy w stanie znieść.
Proszę, powiedzcie tylko, że wam żal.
Proszę, powiedzcie tylko, że pamiętacie o moim dziecku, że wspominacie je.
Proszę, po prostu pozwólcie mi mówić o moim dzieciątku.
Proszę, wymawiajcie jego imię.
Proszę, po prostu pozwólcie mi płakać”.

Rita Moran