Fundacja wcześniak

Oliwia Piwowarczyk


– 27. tydz. 890 g, 32 cm, 15.10.2008 r.

Oliwka urodziła się 27. tygodniu i 5. dniu. Ważyła 890 gramów, a w ciągu 3 dni spadła do 700 g i miała 32 cm. Moja ciąża przebiegała prawidłowo. Nic nie wskazywało, że tak wcześnie będzie poród. W nocy dostałam skurczów, które szybko minęły, kiedy jednak rano powróciły, pojechaliśmy do mojej pani doktor prowadzącej, która kazała szybko jechać do szpitala, miałam już 6 cm rozwarcia. Od razu przewieziono mnie na porodówkę i próbowali powstrzymać poród. Dostałam zastrzyk na rozwinięcie pęcherzyków płucnych. Po 18 godzinach strasznych bóli na świat przyszła malutka księżniczka. Dostała 6-6-6 pkt w skali Apgar.

Oliwka urodziła się z objawami zamartwicy i została przewieziona na oddział Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka. Rozpoczęto wspomaganie oddychania CPAP-em. Mała miała liczne bezdechy, dlatego w 17. dobie została przeniesiona na intensywną terapię pod respirator, który oddychał za nią przez 10 dni. Przez kolejne 6 dni oddychała z CPAP-em. Żywiona była od 1. do 16. doby pozajelitowo, a od 2. doby przez sondę moim pokarmem, a następnie nutramingenem. Kilkakrotnie przetaczano księżniczce krew. Usg główki wykazało mikrozwapnienia lub mikrozwłóknienia, byliśmy załamani i cały czas pytaliśmy, czy nasze dziecko będzie się normalnie rozwijało. Na szczęście wszystko się wchłonęło i mózg się uplastycznił. Żadne wylewy nie nastąpiły. W 38. dobie wystąpiło zapalenie pępka. W 50. dobie zaczęła jeść przez smoczek, a w 69. została wypisana do domu w stanie ogólnym dobrym z wagą 2140 gramów. Teraz tylko czekają nas setki wizyt u lekarza. Mała ma retinopatię i musimy przechodzić te okrutne badania.

W chwilach zwątpienia czytałam historie innych dzieciaczków i wciąż miałam nadzieję, że tak jak inne dzieci moja mała królewna z tego wyjdzie. Mówią, że nadzieja umiera ostatnia, dobrze że w tym przypadku mieliśmy do końca nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Pozdrawiamy wszystkie mamy wcześniaczków i życzymy dużo zdrówka dla małych robaczków.


Maj 2009

Długo nie pisaliśmy. Dziś Oliwka ma już 7 miesięcy. Po wszystkich chorobach noworodkowych nie pozostał ani jeden ślad. Retinopatia cofnęła się, a niunia widzi bardzo dobrze. W mózgu nie pozostały żadne zmiany. Z oddychaniem mała radzi sobie doskonale ani razu nie wystąpił bezdech. Przewlekła anemia zniknęła w 5. miesiącu.

Mała nie je już nutramigenu, ponieważ nie smakował jej i w ramach protestu zaprzestała jedzenia, przez co wylądowaliśmy w szpitalu. Po zmianie mleka księżniczka ma wilczy apetyt. Teraz jest karmiona bebilonem2. Kiedy tylko skończyła 4 miesiące, do diety wprowadziliśmy zupki, deserki i soczki, po których przeszła uciążliwa kolka.

Mieliśmy problemy ze słuchem, ale na szczęście okazało się, że to tylko alergia i jest juz wszystko w najlepszym porządku, a mała zaczęła wspaniale gaworzyć. Idą już pierwsze ząbki i zaczyna się podnoszenie do siedzenia. Lubi bawić się kolorowymi zabawkami i słuchać muzyczki. Ma bardzo dobrą odporność jak na wcześniaka ani razu nie była chora, raz tylko złapała mały katarek. Jest bardzo żywiołowym i uśmiechniętym dzieckiem. Waży już ponad 5 kg.

Pozdrawiamy wszystkie mamy i małe robaczki:)