Fundacja wcześniak

Nina, Adam i Zuzanna Pięta

Nina
– 30. tydz., 670 g, 31 cm. 20.11.2007 r.

Adam
– 30. tydz., 1380 g, 41 cm. 20.11.2007 r.

Zuzanna
– 30. tydz., 1150 g, 38 cm. 20.11.2007 r.

Witam 🙂

Chciałbym podzielić się swoją historią związaną z narodzinami moich trojaczków. Zaczynając od początku: nazywam się Cezary Pięta, mieszkam w Opocznie w województwie łódzkim, wraz z żoną staraliśmy się o dzieci od początku naszego małżeństwa. Pierwsza ciąża ze skutkiem poronienia, po trzech miesiącach, była strasznym, traumatycznym przeżyciem. Po paru latach starań rozpoczęliśmy leczenie u prof. Kuli w klinice DAMED w Łodzi. W wyniku leczenia genetycznego (ku naszemu zaskoczeniu) dowiedzieliśmy się, iż będziemy rodzicami trojaczków.

Żona w październiku przebywała na badaniach w ICZMP w Łodzi. Po pięciu dniach została wypisana do domu. Nastąpiła u niej niedopłytkowość (norma 150; 340 tys., a u niej wahania 70-90 tys.). Później dwukrotnie przebywała w Instytucie na badaniach, gdzie po 4-5 dniach była wypisywana do domu. Aż przyszedł dzień 19.11.2007 roku. W godzinach wieczornych musiałem zawieźć żonę do ICZMP (87 km), gdyż odeszły jej wody. Była wtedy w 30. tygodniu ciąży. Przez całą noc Dominika leżała na porodówce, lecz żadnych działań w kierunku operacji nie wykonywano. Następnego dnia tj. 20.11.2007 roku o godzinie 13 z minutami została podjęta decyzja o wykonaniu zabiegu cesarskiego cięcia. Operacja ta zostaje wykonana, gdyż zachodzi prawdopodobieństwo zakażenia wewnątrzmacicznego. O godzinie 14.25, 26, 27 przychodzą na świat kolejno: Nina (670 g), Adam Alan (1380 g) i Zuzanna (1150 g). Żona jest w pełnej narkozie.

Dzieciaki są ręcznie respirowane i transportowane z porodówki perinatologii na oddział neonatologii. Ku mojemu zdziwieniu okazuje się, że NIE MA RESPIRATORÓW ANI INKUBATORÓW!!! W przeciągu godziny podpisuję decyzję na próby ratowania moich dzieci, zezwalam na ochrzczenie (w razie śmierci!!!). Okazuje się, że muszę wyrazić zgodę na przetransportowanie mojej dwójki dzieci do placówek w Poznaniu i w Sieradzu, gdyż w Łodzi NIE MA MIEJSCA!!! Żona w międzyczasie zostaje wybudzona z uśpienia. Ja nie informując jej o decyzji przewozu, szargam się z traumą ostatnich minut. Po trzech godzinach ręcznego respirowania zostaje wywieziona Zuzia do szpitala w Sieradzu. Po powrocie karetki, około 2 godzin (5 h ręcznej respiracji), zostaje wywieziony Adaś do Instytutu w Poznaniu. Trauma przeżyć ciągnie się dalej następnego i następnego, i następnego… dnia.

Z pomocą przychodzą nasi przyjaciele… I tak pod koniec roku wreszcie są razem (w ICZMP w Łodzi). Nina waży 1600 g, Adaś 2700 g, a Zuza 2100 g. U całej trójki zostaje zdiagnozowana retinopatia wcześniacza I stopnia oraz u Adasia – lekki niedosłuch wraz z dysplazją oskrzelowo-płucną. Zuza wychodzi 15 stycznia do domu… Znów nasza rodzina jest rozdarta odległością…

Stan dzieci na luty 2008 wygląda następująco:

  • Adaś (cyc mamusi) przeszedł pomyślnie przeszedł operację przepukliny mosznowej (choć z drugiej strony mu się też robi), waży całe 3600 g :), retinopatia 1. stopnia cofająca, bystrzacha na medal, wodzi wzrokiem za mamą i tatą :), oceniony przez neurologa na 6 tygodni, ma trochę problemów gastrycznych po zmianie mleka, ale ogólnie jest ok 🙂
  • Zuza (grubaska) zaklejona przepuklina pępkowa, waży 3850 g, retinopatia 2. stopnia (COFA SIĘ!!! REGRES!!!), oceniona przez neurologa na 3 tygodnie, również ma problemy gastryczne – KOLKA – ale już mamy dla niej bebilon pepti, reszta bez zarzutów 🙂
  • Nina (kruszynka) szykowana do operacji przepukliny pachwinowej na 28 kwietnia, na razie problemy z czerwonymi krwinkami (szpik nie wytwarza:( ), waży całe 2600 g :), retinopatia 1. stopnia, regres, oceniona neurologicznie na 1 miesiąc 🙂

Mam ogromną prośbę do Waszej fundacji o jakąkolwiek pomoc, bo pisząc do Ministerstwa Zdrowia, firm związanych z higieną oraz żywieniem, nie mam żadnego odzewu. Sądzę, że Wy jako fundacja jesteście w stanie nam pomóc 🙂

Z pozdrowieniami
Cezary Pięta
e-mail: trojaki_pieta@wp.pl

Wszystkie osoby, które chciałyby wesprzeć maluszki i ich rodziców prosimy o wpłacanie pieniążków na poniższe konto:

Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, KRS

0000037904, nr konta 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 z dopiskiem „Na leczenie i rehabilitację Adaś, Nina i Zuzanna PIĘTA”.

Z góry dziękujemy za okazaną pomoc.