Fundacja wcześniak

Emilia Pasieka

31. tydz., 930 g, 38 cm, 21.11.2011 r.

Witam nazywam się Emilka, urodziłam się w 31 tyg. ciąży i ważylam 930 gr. Oto moja historia….

Jestem położną, pracuję na Trakcie Porodowym, od zawsze marzyłam o dziecku… Moja ciąża rozwijała się prawidłowo do 23. tyg. Później na wizycie u lekarza okazało się, że mam zmniejszoną ilość płynu owodniowego. Dostałam zalecenia: pić dużo wody ok. 3-4 l, leżeć. Tak też robiłam. Ale pomimo starań płyn owodniowy nadal się tracił (odchodzenia wód płodowych nie stwierdzono). Podjęto decyzję o szpitalu, o wykonaniu amnioinfuzji (dodaniu płynu podobnego do owodniowego poprzez powłoki brzuszne). W sumie tak naprawdę wykonano mi tych zabiegów 5, ale płyn owodniowy nadal znikał. Nikt nie wiedział, dlaczego tak się dzieje, dlaczego poprzez to Emilka nie rośnie…. Po prawie 2 miesiącach leczenia w łóżku szpitalnym na Pat. Ciąży zdecydowano się na rozwiązanie ciąży przez cięcie cesarskie dla dobra Emilki. Nikt nie obiecywał, że będzie dobrze. Natomiast Ja z Mężem wierzyliśmy, że będzie dobrze…..musi!

21 listopada 2011 r. na świat przyszła Nasza ukochana Emilia. Taka malutka, bezbron na…. w skali Apgar 5/6 pkt. Przez 2 dni oddychała przez cPAP. Później sama sobie radziła. W sumie to każdy z lekarzy był zdziwiony, jak po tylu zab. amnioinfuzji i infekcji, która miałam oraz tak ogromnej hipotrofii Emilka jest zupełnie zdrowym wcześniakiem. Po kolejnych 2 miesiącach wróciliśmy razem do domciu. W końcu 🙂 Dziś Emilka ma prawie 1,5 roczku, waży dopiero 6,5 kg, ale ponoć hipotrofiki tak mają. Chodzi sama, trzymając się mebli, mówi dużo, a śmieszek z niej niesamowity… Rozwija się prawidłowo, ale w swoim tempie. ćhodzimy jeszcze na rehab., do wielu specjalistów, ale w sumie to tylko obserwacje.

Emilii daje nam radość życia…. życia, które jest CUDEM!!!

Trzeba się modlić i wierzyć, bo wiara czyni CUDA!!!