Fundacja wcześniak

Dominik Janas


– 24. tydz., 820 g, 35 cm, 6.02.1999 r.

Mam ogromną ochotę opisać pewną starą historię.
Ale nie potrafię, mogę tylko wymienić fakty:
IV ciąża, zagrożona, leżenie od 3. (!) tygodnia
masa leków, szpital, non stop leżenie, plamienie, panika
szew okrężny, kolejno pessar, odejście wód płodowych
kroplówka, antybiotyk, CRP+++
wywołanie porodu (pośladkowy)
DOMINIK 6.02.1999, 24. tydzień, 2 punkty Apgar, 820 gramów, 35 cm
5 miesięcy na R-ce, respirator, inkubator, pulsoksymetr, kroplówki…
dysplazja oskrzelowo-płucna, opóźniony rozwój ruchowy
w wieku 2-3 lat dogania rówieśników,
tylko nie mówi
diagnoza: autyzm
(dołącza się postępujące z wiekiem upośledzenie umysłowe)
obecnie ma 8 lat
i ataki agresji
wiem na pewno
to mój syn…

Czerwiec 2007

Obecnie ma skończone 8 lat.

Jest pod opieką: lekarza psychiatry, neurologa i psychologa (konsultacje).

Na szczęście nie musi brać zbyt wielu leków.

Cały czas ma zajęcia logopedyczne – bo nadal nie mówi. Przez cały rok szkolny przychodziła nauczycielka ze szkoły specjalnej, prowadziła mu indywidualne zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze. Ma orzeczenie o niepełnosprawności do 2010 r.


Czerwiec 2009

Dominik jest w zespole ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego szkoły specjalnej w Legnicy, grupa liczy 4 osoby (upośledzenie umysłowe w stopniu głębokim). Nie mówi nadal, tylko pojedyncze sylaby… ale mieliśmy ogromne szczęście – za drugim pobytem w Rusinowicach Dominik przystąpił do pierwszej komunii świętej!!!


Czerwiec 2010

W rocznicę komunii też byliśmy na mszy… 🙂 Największą niewiadomą teraz jest rozwój dziecka autystycznego jako nastolatka… ma 11 lat skończone… okres dojrzewania, trzymajcie kciuki.

 


Luty 2011

Cóż, jednak leki okazały się niezbędne… Dominik dostaje depakine i rispolept i dlatego trzeba co jakiś czas kontrolować wyniki krwi. Ostatnio urósł chyba z 10 cm, zmężniał, wąs mu się pomału sypie… nawet nie chcę myśleć, jaką siłą dysponowałby przy atakach agresji… dobrze, że dzięki lekom jest w stanie je opanować.

 


Lato 2013

Niestety, przegrywamy 🙁
Ataki agresji (gryzienie) są na tyle silne pomimo leków, że nie dajemy rady go utrzymać. Widmo oddania do DPS-u przybliża się nieuchronnie. Życzę innego losu pozostałym dzieciakom

 


Październik 2015

Nie wiem jeszcze, ile będziemy razem…