Fundacja wcześniak

Daniel Samczyk


– 24. tydzień, 660 g, 30 cm, 13.09.2009 r.

Witam wszystkich:)

Wreszcie sie odważyłam i postanowiłam opisać naszą historię, napisać o tym, przez co musiał przejść nasz maluch i my razem z nim, drżąc o jego życie.

O ciąży dowiedziałam się na początku maja 2009 r., w 7. tygodniu poszłam do ginekologa i usłyszałam potwierdzenie „jest ciąża” 🙂 W pierwszych wynikach wyszła lekka anemia, ale przyjmowałam żelazo i wyniki były coraz lepsze. Jednak już w 11 tygodniu zaczęłam plamić, trafiłam do szpitala, stwierdzono poronienie zagrażające. Po tygodniu wyszłam do domu z zaleceniem oszczędnego trybu życia. Tak też zrobiłam, leżałam prawie całymi dniami i nie robiłam nic męczącego. W 17. tygodniu znów znalazłam się w szpitalu, już nie było to plamienie, tylko obfite krwawienia:( Leżałam ponad tydzień i wypisano mnie z takimi samymi zaleceniami. W 23. tyg. gdy szłam spać, nagle odeszły mi wody. Szybko na izbę przyjęć i odesłano mnie karetką 60 km dalej – do Lublina, gdzie mają specjalistyczny sprzęt do ratowania wcześniaków. Trafiłam na salę przedporodową. Mnóstwo czarnych myśli w głowie i kłębiące się pytania: „Czy moje maleństwo ma szansę przeżyć? Przecież nawet nie zaczął się 24. tydzień”:( Wszystko działo się szybko, a ja już w myślach powoli żegnałam się z moją kruszynką. 3 dni leżałam na Sali, nie wstając z łóżka, maleństwu podawali antybiotyki na rozwiniecie płucek, a mi na podtrzymanie ciąży.

Nadeszła niedziela 13, koło godz. 6.00 zaczął mnie pobolewać brzuch, następnie krwotok i zaczęła sie akcja porodowa. Pamiętam słowa lekarza: „Musimy zrobić cesarkę. Trzeba ratować i dziecko, i panią”. Mały urodził się w stanie ciężkim, ale miał całe 5 pkt w skali Apgar. Ważył 660 g i miał 30 cm wzrostu. Był resuscytowany, miał zaburzenia perwuzji obwodowej, anurie, hipotensje, uogólnione obrzęki, przedwczesną żółtaczkę w 1. dobie życia, zmiany zapalne w płucach, anemię spowodowaną wylewem krwi do mózgu III stopnia.

Wedlug karty wypisowej:

  • zakażenie wewnątrzmaciczne
  • zapalenie płuc
  • niewydolność oddechowa
  • niewydolność krążenia
  • PDA – istotny hemodynamicznie
  • wylew dokomorowy III st.
  • posocznica
  • niedrożność mechaniczna jelit
  • dysplazja oskrzelowo-płucna
  • retinopatia wcześniaków II st. – stan po laseroterapii
  • anemia wcześniaków

Lekarze po urodzenia dawali mu prawie zerowe szanse na przeżycie, powiedzieli, żeby nie robić sobie nadziei. Ale my staraliśmy się caly ten ciężki okres myśleć optymistycznie:) Daniel spędził 3,5 miesiąca na Oddziale Intensywnej Terapii, w inkubatorze 84 dni.

Potem byly ogromne problemy z ssaniem, mały bardzo denerwował się przy jedzeniu, karmienie go 50 ml mleka zajmowało godzinę. Po 117 dniach mały z wagą 2,3 kg w końcu mógł z nami wrócić do domu 🙂


Grudzień 2010

Teraz nasz skarbek ma 15 miesięcy i jest bardzo wesołym i grzecznym chłopczykiem. Cierpi na Dziecięce Porażenie Mózgowe, rehabilitujemy się NDT Bobath od marca 4-5 razy w tygodniu. Nie siedzi, nie chodzi, nie mówi, jednak rehabilitacja powoli przynosi efekty i wzmożone napięcie mięśniowe powoli się normuje. Jest pod opieką wielu poradni tj.: rehabilitacyjna, neurologiczna, ortopedyczna, neurologopedyczna, chirurgiczna, pulmonologiczna, audiologiczna, okulistyczna. Teraz jeszcze wybieramy się do gastrologa, gdyż małemu nadal ulewa się po jedzeniu. To blog o naszym sloneczku:http://naszmalypudzianek.smyki.pl, jeśli ktoś chciałby ze mną porozmawiać:kiki89lkr@interia.pl